ZMIENNIK ŻYJE , według wszystkich znaków na niebie i ziemii !!! To moja
UKOCHANA PTASZYNA .! ! !
Z OKAZJI WALENTYNEK prezentuję 2 część wiersza
ZMIENNIK
ZMIENNIK cz.2
W nocy , kiedy wszyscy spali , usłyszałam śpiew
Zmiennika i choć wrzask to był straszliwy , zabrzmiał w sercu jak muzyka.
Jestem Warszawskim Zmiennikiem,
zwą mnie z szacunku Batmanem ,
wezmę największą samiczkę ,
będę vipem i wielkim panem...!
Całe niebo zagarnę dla siebie ,
lubię bowiem swobodne mieć loty,
a jak kiedyś się wkurzę ogromnie ,
wygnam stąd...samoloty ...
Jestem takim cudownym sokołkiem,
a mój fanklub mnie dzielnie popiera ,
z lornetkami chłopaki sprawdzają ,
czy mnie jakaś nie wzięła ...cholera.
W gniazdu długo przebywać nie chciałem
(jak Ikarek , ta ciapka z Włocławka...hi,hi ),
smog warszawski mi płucka łaskotał ,
z restauracji pachniała mi kawka...
A jak kiedyś sexować mnie przyszli
i zakładać obrączki na łapki ,
co już było... poniżej godności ...,
zwiać musiałem z okrutnej pułapki !
Potem sobie na rurkach ćwiczyłem ,
moje fanki się bardzo martwiły
o me piórka , że rdzą przybrudzone
i o kostki , że pewnie się zbiły ...
I... nastąpił ten - Pierwszy Lot ...,
jeszcze dzisiaj mam senne koszmary...
Tak się fajno leciało z patyka
i myślałem: już latam jak stary!
A tu nagle się z ziemią zderzyłem...,
patrzę, ile bezszponych łap wokół
i potwory się toczą ogromne ,
a ktoś krzyczy :patrzcie ,ludzie, co to? Jakiś jastrząb , czy jakiś sokół ?
Nigdy w życiu tak się nie bałem
i płakałem , lecz Mama wysoko ,
sfrunąć do mnie nie miała odwagi,
jednak z góry miała na mnie oko .
Usłyszałem :
SYNKU , BĄDŹ DZIELNY,
JA KARMIŁAM CIĘ I GRZAŁAM ,
TYŚ W TYM LĘGU JEDYNYM POTOMKIEM,
TAK MĄDREGO SOKOŁKA NIE MIAŁAM !
Tata Wars gromkim głosem krzyknął :
TYŚ WARSZAWIAK SZPAKAMI KARMIONY !
WZNIEŚ SIĘ W NIEBO NATYCHMIAST , ZMIENNIKU ,
JAK ZOSTANIESZ ,TO JESTEŚ ZGUBIONY !
JAK ZOSTANIESZ , TO JESTEŚ ZGUBIONY !
I choć serce mi tłukło szalone
i choć mięśnie zmęczone bolały ,
ku Wolności ruszyłem , ku Życiu ,
ludzkie łapy mnie nie dostały .
Jestem Warszawskim Zmiennikiem ,
zwą mnie z szacunku Batmanem,
wezmę największą samiczkę ,
będę vipem i wielkim panem ...!
Ja na miasto jestem wdrukowany ,
te wieżowce , kasyna , tańce na rurze,
tutaj sobie założę rodzinkę ,
gdzieś wysoko, na samej górze !
Chcę być nowym symbolem Warszawy ,
na zabytku się przecież chowałem ,
tej Warszawy , co Skrzydła ma w Sercu ,..
żadnej innej na myśli nie miałem... .
]