Przyczyna upadku pisklęcia

Pisklę warszawskich sokołów, które padło w dniu 2 maja br. zostało oddane do warszawskiego ogrodu zoologicznego w celu zbadania przyczyny śmierci. Wstępną przyczyną była zarażenie się od chorych gołębi miejskich. Ze względu na awaryjną sytuację związaną z powodzią i zagrożeniem warszawskiego ogrodu, sprawa badania odeszła na dalszy plan. Do tematu powrócimy, gdy niebezpieczeństwo minie i sytuacja powróci do normy.

Adopcja w gnieździe na PKiN

W dniu 2 maja br. padło jedyne pisklę, które wykluło się w gnieździe na PKiN w dniu 20 kwietnia br. Pozostałe jaja w gnieździe były niezalężone. Ponieważ były to dni wolne w przedłużonym weekendzie, wszystkie osoby zajmujące się sokołami w naszym stowarzyszeniu były poza domem i nie śledziliśmy, co się działo w gnieździe. Informację o upadku pisklęcia otrzymaliśmy telefonicznie od jednego z internautów śledzących na bieżąco życie sokołów. Całą dalszą akcję przeprowadziliśmy telefonicznie.W związku z tym, że było to jedyne pisklę tej pary w tym sezonie, postanowiliśmy znaleźć młodego z hodowli, aby podłożyć sokołom nowe pisklę do adopcji. W tak krótkim czasie i odpowiednim wieku udało się znaleźć odpowiednie pisklę w ogrodzie zoologicznym w Warszawie.

Czytaj więcej...

Jedno pisklę na PKiN w 2010 r

Warszawskie sokoły dochowały się 1 potomka. Taka sytuacja powtarza się już trzeci sezon. Ptaki maja już po około 14 lat i stale żyją w pobliżu dużej ilości nadajników, co nie może pozostać bez wpływu na ich zdrowie. Młody wykluł się 20 kwietnia po wydłużonym okresie inkubacji. Wdniu 26 kwietnia zabraliśmy pozostałe jajka. Prześwietlenie wykazało, że jaja były niezalężone. Przy okazji podłączyliśmy wcześniej zainstaklowaną zewnętrzną kamerę, dzięki której będziemy mogli obserwować życie sokołów poza gniazdem. Ustawienie kamery było jedynym możliwym w tym roku, ale planujemy poprawić jej położenie na przyszły sezon. Teraz pozostaje nam tylko nazwanie młodego, by łatwiej było go wspominać ;-)

Czytaj więcej...