"SOKÓŁ"

STOWARZYSZENIE NA RZECZ DZIKICH ZWIERZĄT

Who's online

Now online:
  • 2 members
  • 292 guests
Latest members:

Zarejestruj się i / lub zaloguj, aby przeglądać całe FORUM...

General AFRYKA SAFARI

  • Ciuciek
  • Ciuciek's Avatar
More
20 Sep 2019 21:24 #986 by Ciuciek
Ciuciek replied the topic: AFRYKA SAFARI
AVOCA MOHAWK i PURPLE EYED - 20 września, sunset safarilive

Dzisiaj na wieczornym safari zastaliśmy ciekawą konfigurację. Jeden z braci Avoca w towarzystwie lwicy Purple Eyed i jej trzech małych kociąt, samczyków B) Gdzie Mohawk zgubił od wczoraj brata? Czemu wybrał towarzystwo lwicy z kociętami? no cóż, może tacierzyństwo mu do głowy uderzyło. Takie maluszki dla samców, zwłaszcza debiutujących w roli ojca, to ciekawy obiekt, obiekt dumy. Własna krew. A Mohawk był już kiedyś obserwowany jak cierpliwie znosił tortury kociąt, jeden nawet na nim leżał (to były obserwacje przyrodnika poza relacjami safari :)

Bo tak poza tym już jakby potwierdzono, że cała trójka tych kociąt Purple eyes to samczyki, co daje nam 6 kociąt płci męskiej (2 od Ridge Nosed, 1 od Amber eyes i 3 od Purple Eyed. Jak to wszystko przeżyje i dorośnie, to świat ruszy silna koalicja 6 samców o nazwie Nkuhuma males - a to już jest siła, która może wywrócić lwi świat na Sabi Sand do góry nogami. Perspektywy póki co jeszcze bardzo odległa, ale trzymam kciuki, aby za 3-4 lata 6 Nkuhuma Males ruszyła na podbój Sabi Sand i Parku Krugera ;)


Najjaśniejszy z miotu


Etatowy ziewacz, złośliwi twierdzą, że w dał się w ojców (tak ojciec jest jeden, ale ciężko zgadnąć który, 50% na Blondyna, 40 na Mohawka i 10 na Dark Mane'a


Otwarcie baru mlecznego


Tego kiedyś porwę, tylko muszę się śpieszyć za nim urośnie. Albo ja go porwę, albo on mnie potem zje.

This message has attachments images.
Please log in or register to see it.

The following user(s) said Thank You: Terka, aalina, Lili, m.margaret, Mysia, tiga8, ewako, elik, raktoja, grzegorz611, awas

Please Log in or Create an account to join the conversation.

  • Ciuciek
  • Ciuciek's Avatar
More
22 Sep 2019 09:54 #987 by Ciuciek
Ciuciek replied the topic: AFRYKA SAFARI
NKUHUMA PRIDE, AVOCA MALES - 22 września, sunrise safarilive

Niedziela pod znakiem lwa. Zaczęły się kręcić przy kamerce z wodopoju już w środku nocy, było zbiorowe picie, ryki, jakieś harce. Rano na safari mieliśmy wszystkie lwice, braci Avoca - Blondyna i Mohawka a także, dwa najstarszej lwiątka - chłopcy od Ridge nosed. Chłopaki łobuzowały. uwielbiają się tłuc i ganiać. Potem mieli dość długą sesję ssania mleka. Młodszych lwiątek ze stadem tego ranka nie było.

Gdy my siedzieliśmy z lwiątkami, Mohawk się oddalił, i jak się potem okazało znalazł Tlalambę na drzewie z łupem.... Tala na szczęście zdążyła uciec. Mohawk wskoczył na drzewo, ściągnął na ziemie resztki tego łupu i szybko go dokończył. Niestety to było bez kamer. Gdy my dojechaliśmy, jedna z młodych lwic, Pale eyed Nkuhuma, córka Purple eyed, wskoczyła na drzewo w nadziei na znalezienie czegoś tam jeszcze do zjedzenia. Nic tam nie było. Za to dała nam fajny pokaz lwich umiejętności na drzewie. :laugh:


Na filmiku zobaczycie zapasy chłopaków, lwice na drzewie, oraz podlizywanie się ojcu (Blondyn Avoca) przez lwicę Ridge nosed i jej synów :)

The following user(s) said Thank You: aalina, Lili, m.margaret, Mysia, tiga8, ewako, elik, raktoja, grzegorz611, awas

Please Log in or Create an account to join the conversation.

  • Ciuciek
  • Ciuciek's Avatar
More
22 Sep 2019 22:14 - 22 Sep 2019 22:20 #988 by Ciuciek
Ciuciek replied the topic: AFRYKA SAFARI
NKUHUMA, AVOCA, TLALAMBA, TINGANA - 22 września, sunset safarilive

Lwy wszędzie. W jednym miejscu bracia Avoca, ridge nosed z chłopakami i starszą córką Y2. W drugim miejscu Purple eyed ze swoimi trojaczkami, a w jeszcze innym Amber eyes lioness, bez lwiątek ale za to z Tattered eared lioness oraz Mhangeni male i Nkuhuma male! zwłaszcza ten drugi dawno nie widziany. A Mhangeni ma już ładną szczecinkę, grzywa rośnie :)

Tuż przed zmrokiem trafiliśmy na Tlalambę, wszystko z nią w porządku - rano miała bliskie spotkania z Mohawkiem (samiec lew, z kolacji Avoca, jakby ktoś tu dotarł pierwszy raz). Tala wzorem swojej matki, umiejętnie nas po chwili zgubiła ;) przeciągnęła nas przez solidny busz, ganiała za czymś (jakieś zające pewnie).

Tingana włóczył się po zmroku przy północnej granicy Djumy, by w końcu ją przekroczyć i pójść sobie na północ do Buffolshoek.


Cudowne powitanie, starszej córki z matką i młodszym rodzeństwem.


Purple eyed i jej maluchy, jedne jedzący jej stopę :D



Tlalamba


Tingana

This message has attachments images.
Please log in or register to see it.

Last Edit: 22 Sep 2019 22:20 by Ciuciek.
The following user(s) said Thank You: aalina, Lili, m.margaret, Mysia, tiga8, ewako, elik, raktoja, grzegorz611, awas

Please Log in or Create an account to join the conversation.

  • Ciuciek
  • Ciuciek's Avatar
More
23 Sep 2019 11:17 #989 by Ciuciek
Ciuciek replied the topic: AFRYKA SAFARI
NKUHUMA PRIDE - 23 września, sunrise safarilive

Stado miało udaną noc, coś upolowało. Jak do nich dojechaliśmy to właściwie po łupie nie było już bardzo śladu. Bracia Avoca oczywiście najbardziej najedzeni. Pierwszy raz widzieliśmy jak 4 miesięczne chłopaki Ridge Nosed skubały jakieś mięso, jakieś kosteczki - robił to na pewno już dużo wcześniej, ale nam dopiero teraz udało się to zaobserwować. Lada moment ich dieta będzie już wyłącznie mięsna. A przy łupie jeden malec, ten z kropką, był bardzo stanowczy, nawet mamie się dostało. FIlmik poniżej.

The following user(s) said Thank You: aalina, Lili, m.margaret, Mysia, tiga8, ewako, elik, raktoja, grzegorz611, awas

Please Log in or Create an account to join the conversation.

  • Ciuciek
  • Ciuciek's Avatar
More
24 Sep 2019 00:03 #990 by Ciuciek
Ciuciek replied the topic: AFRYKA SAFARI
TINGANA - 23 września, sunset safarilive

Wczoraj w Djumie ponad 30 stopni, dzisiaj musieli zakładać kurtki :lol: zmiana pór roku w Djumie jest bardzo zaskakująca. Lwy były i na popołudniowym safari, byczyły się cały dzień.

Wieczorem zaobserwowaliśmy również Tinganę. Tingi wrócił do DJumy, odpoczywał na termitierze, aż w końcu ruszył wraz z potęgującym się wiatrem, jakby coś zwietrzył. Niestety nie mogliśmy być z nim do końca, zrobiło się ciemno, busz był gęsty, nie chcieliśmy mu popsuć polowania, a nie rozjeżdżać młodnika.

Tej nocy dla kotów są dobre warunki na łowy, ciekawe komu się poszczęści.




This message has attachments images.
Please log in or register to see it.

The following user(s) said Thank You: Terka, Lili, Mysia, tiga8, ewako, elik, raktoja, grzegorz611, awas

Please Log in or Create an account to join the conversation.

Moderators: dziuniek