Historia Gniazda MPEC Włocławek

Administrator

Spis treści

Rok 2003

Dzięki finansowemu wsparciu dyrekcji MPECu (właściciela omawianego komina) udało się zainstalować dwie kamery w gnieździe sokołów wędrownych. Kamery zostały podłączone do komputera, który rejestruje wszelki ruch w gnieździe oraz wysyła w internet podgląd z częstotliwością 1 klatki na sekundę. W zależności od ilości zalogowanych osób i obciążenia sieci możemy obserwować od tej chwili życie sokołów na żywo. Najciekawsze fragmenty filmów oraz zdjęcia prezentujemy na naszych stronach.

Pierwsze jajo pojawiło się w gnieździe w nocy z 10 na 11 marca. Na drugie musieliśmy czekać aż do 15 marca, trzecie zaś złożone zostało w nocy z 17 na 18 marca.

Ponieważ kamera umieszczona na zewnątrz gniazda pokazywała zbyt szeroki obraz, co uniemożliwiało obserwację szczegółów, zdecydowaliśmy się na zmianę obiektywu. Nastąpiło to 8 maja. Przy okazji prześwietliłem jaja. Okazało się, że z trzech złożonych jaj tylko dwa były zalężone. Mogliśmy więc liczyć tylko na dwa młode.

Niestety pech chciał, że w okresie, kiedy miały się kluć młode sokoły, popsuł się komputer rejestrujący. Ze względu na to, że w tym czasie nie było mnie w kraju, naprawiono go z pewnym opóźnieniem. Gdy 21 maja naprawiono sprzęt, w gnieździe znajdowały się już dwa młode pisklaki, samiec i samica.

Młode były przykładnie chowane przez rodziców i wszystko wskazywało na to, że oba młode opuszczą gniazdo. Niestety 16 czerwca samiec, z nie do końca znanych nam przyczyn, przedwcześnie opuścił gniazdo i już do niego nie powrócił.

Samica natomiast opuściła gniazdo dopiero 29 czerwca i również nie powróciła już do gniazda. Można ją było obserwować jedynie na okolicznych metalowych konstrukcjach na terenie Ciepłowni. Jeszcze przez kilka tygodni ptak trzymał się rodzinnych stron, po czym ruszył na swoją młodzieńczą włóczęgę.

Aby nasze ptaki nie były bezimienne, ogłosiliśmy konkurs na imiona dla nich. Wyniki możemy obejrzeć na stronie konkursu 2003.