Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

#320886 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2493 posts
  • Thank you received 39629
Po południu, o 14:30 na dyżurze w budce był Czajnik.

O 15:27 na koniec kraty przyleciała Wanda. Siedziała, czyściła i skubała pióra.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Widać na zdjęciu łyse miejsca na piersi, m.in. tam, gdzie miała ślady krwi po pogoni za intruzką. Myślę że miała tam zadrapanie, a ponieważ plamy lęgowe są bardzo ukrwione, to trochę krwi jej się sączyło. Czyli nie była to poważna rana, ale jednak uszkodzenie.

Wanda przeszła na poręcz (ona zawsze wchodzi na poręcz, w odróżnieniu od Czajnika, który wskakuje - pewnie to różnica gabarytów).
Dalej tam siedziała czasem skubiąc pióra, a czasem obserwując okolicę tyłem do budki.
Poleciała za komin o 17:15.
Wróciła o 17:33 z mocno ogryzionym kawałkiem łupu.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Stała z nim dwie minuty. Poleciała, za parę chwil było widać w dole przelot.
Za kolejne dwie minuty zjawiła się ponownie, już z pustymi szponami. Parę chwil spędziła na czyszczeniu dzioba o poręcz.
O 17:38 przeszła na próg i wyprosiła Czajnika z dyżuru.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Nie robił problemów - poleciał.
A Wanda rozpoczęła opiekę nocną.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
31 Mar 2026 08:33 · 31 Mar 2026 08:42
#320897 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2493 posts
  • Thank you received 39629
Czajnik przyleciał rano o 5:53 i zachowywał się tak jak ostatnio: wołał przeciągle, stał na końcu kraty i barierki, potem zbliżał się stopniowo do okna, odzywając się.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wanda odleciała o 5:57, a wtedy samczyk przejął wysiadywanie.
Wanda wróciła o 6:06: siedziała na rogu, drapała się i czyściła pióra, a Czajnik w budce poćwierkiwał.
Odleciała o 6:22 na kwadrans, po powrocie czyściła dziób o poręcz, czyli pewnie była na śniadaniu. Zerkała do środka czasem
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


O 7:19 weszła na próg, porozmawiali chwilę z Czajnikiem. On się z jaj nie ruszał, ona nie naciskała. Parę minut tak trwali oboje, w końcu o 7:26 Wanda dała sygnał do zmiany: weszła do środka, zagadała. Wtedy Czajnik opuścił posterunek i poleciał, a samiczka zasiadła.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
#320902 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2493 posts
  • Thank you received 39629
Podsypiająca Wanda na dyżurze
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


O 11:53 wstała z jaj i poleciała.
Nie minęła minuta od jej odlotu i na zmianę stawił się Czajnik. 
Przyglądał się przez parę chwil ścianie i kamerze. A może nasłuchiwał.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


O 11:56 na róg barierki wróciła Wanda. Czyściła pióra, zerkała czy wszystko w porządku.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Potem znowu siedziała tyłem i obserwowała (być może w tamtych okolicach przebywa często obca i Wanda ma ją na oku). 

Odleciała o 13:11.
#320908 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2493 posts
  • Thank you received 39629
Dziś po południu rezydenci byli bardzo aktywni - wciąż kręcili się przy gnieździe.

Wanda wróciła o 13:32. Siedziała na rogu, potem z progu sprawdziła czy w budce wszystko w porządku i o 13:35 poleciała.
Po 9 minutach już była z powrotem: wyczyściła dziób o poręcz, skubała pióra. O 14:02 wyprosiła Czajnika z budki i zasiadła na jajach.
O 14:27 widoczne były przeloty sokoła i za chwilę na końcu kraty zjawił się samczyk z dużą, rozłożystą resztą łupu. Stał tam kilka minut, a Wanda nie reagowała. Wreszcie ruszył w kierunku okna i wtarabanił się z łupem do budki. Wanda wyskoczyła, odleciała.
O 14:34  wróciła i z końca barierki obserwowała co ten chłopak wyprawia (bo faktycznie nie wiadomo po co przytaszczył te wyjątkowo nieporęczne resztki). Czajnik wyskoczył z łupem z budki, a Wanda rzuciła się za nim. Potem widać było sokole przeloty z łupem, a ponieważ to Czajnik przyleciał okryć jaja, więc prawdopodobnie Wanda przejęła resztki.
Ale już o 14:38 Wanda pojawiła się na poręczy. Przeszła parę kroków w kierunku okna, zobaczyć czy Czajnik jest. Był, więc samiczka przedreptała z powrotem na koniec barierki.
Za kilka minut stanęła nad Czajnikiem w oknie. Nie popędzała go, a on leżał dalej. Ponieważ nie chciał się domyślić, o 14:47 Wanda weszła do środka i wtedy Czajnik poleciał.
Nie na długo - już o 15:06 stał na poręczy, zerkał w kierunku okna i przybliżał się do wejścia.

film i zdjęcia jutro
#320910 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2493 posts
  • Thank you received 39629
Za jakiś czas zastałam Wandę zapamiętale wygarniającą kamyczki spod okna. Potem przeszła do kąta, zostawiła jaja i dalej przerzucała kamyki (do tej pory prawie tego nie robiła, dziś pierwszy raz zobaczyłam tak intensywne przetrząsanie podłoża).

O 17:55 przyleciał Czajnik z przekąską (na szczęście tym razem niewielką😉) . Dłuższą chwilę zachęcał Wandę, żeby łup odebrała. Ona wyskoczyła i uciekła, on jeszcze postał, poćwierkał. Za dwie minuty odleciał, a zaraz widać było w dole podążający za nim szary kształt (czyli Wandę). 
Za minutę Czajnik przybył do jaj, a za kolejne dwie Wanda stawiła się na końcu poręczy. Była do 18:11, odleciała na 15 minut. Po powrocie czyściła dziób - czyli pewnie skorzystała z czajnikowej przekąski.
O 19:16 przeszła na próg poinformować Czajnika, że czas na zmianę. Wystarczyło, że chwilę pociokała, nie musiała schodzić do środka - samczyk sam się zebrał i odleciał.
A Wanda objęła nocny dyżur.
zdjęcia za chwilę
Moderators: dziuniekCiuciek
Time to create page: 0.378 seconds
Powered by Kunena Forum