Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
22 Sep 2026 21:54 · 22 Sep 2026 22:55
#325609 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 1041 posts
  • Thank you received 18475
No i minęli się z Czajnikiem, bo ten minutę później, o 16.46 wylądował na poręczy przed drzwiami. Stał, przyglądał się kamerce  ,
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


rozglądał się wokół. Po trzech minutach wszedł na próg i do budki.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Tam poskubał kamyki i piórka zalegające w budce, zaraz potem na próg wrócił. Po dwóch minutach przemieścił się na koniec barierki, obserwował szczególnie górę komina. 
O 16.58 Czajnik wskoczył na dach budki,
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


odzywał się, przemieszczał po daszku, coś podskubywał. Po minucie sfrunął na poręcz przed drzwi i stąd obserwował przeloty, zapewne Wandy. Ciokał, patrzył pod podest. Odleciał o 17.01
Wizyta Czajnika.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
#325614 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2899 posts
  • Thank you received 45392
Dziś rano pierwszy zjawił się pod budką Czajnik. 
Przyleciał o 6:38 na koniec barierki, wołał głośno. Za jego plecami widać było dość odległe przeloty.
Nie wydawał się zaniepokojony - być może wcześniej z Wandą latali/patrolowali okolicę, a on teraz zapraszał ją do budki.
Nie skorzystała z tego zaproszenia; Czajnik niedługo potem odleciał.
Za jakiś czas znowu widać było przeloty.

 

A o 6:09 nadleciała z oddali Wanda. Nie odzywała się, ale lustrowała okolicę, głównie górę komina.
Siedziała na końcu barierki i skubała pióra, co chwila odrywając się od tej czynności i zerkając co się dzieje.
Chyba jednak nic ważnego się nie działo, Wanda zakończyła swoje obserwacje i odleciała o 7:13.

Moderators: dziuniekCiuciek
Time to create page: 0.286 seconds
Powered by Kunena Forum