Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025

BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
28 Mar 2025 19:09 · 28 Mar 2025 19:33
#313103 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 726 posts
  • Thank you received 13624
Za cztery minuty, o 11.29 przybył na próg podestu Czajnik, za chwilę ruszył w kierunku wejścia, bo oto właśnie nadleciała Wrotka.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Dalej znany już scenariusz:
Wrotka do budki,
Czajnik po chwili za nią, 
Czajnik za moment z budki,
Wrotka na próg  .
Porozglądała się za samczykiem, posiedziała - czasem nawet przymykało jej się oko. O 12.13 zauważyła chyba lot Czajnika, zaczęła ciokać - zaraz przywołany przyleciał na barierkę, a Wrotka weszła do budki. Czajnik obserwował kogoś w górze, Wrotka odzywała się w budce.
Dosłownie po 20 sekundach Czajnik odleciał, patrząc w górę. Wrotka została w domu, obserwując go pewnie ze środka. O 12.20 wskoczyła na próg, wodziła za kimś wzrokiem, potem zaczęła swoje nawoływania. Po dwóch minutach odleciała.

O 13.18 widoczny był lot zza budki i zaraz Czajnik wylądował na końcu poręczy. Bardzo go ostatnio interesuje góra komina. No i znów, po minucie analogicznie, jak przedtem: Czajnik chyłkiem bliżej wejścia, Wrotka wpada do budki, Czajnik za nią,
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


za chwilę z budki wylatuje, Wrotka przeskakuje na próg i na barierkę  . Ależ mają wyćwiczony ten układ!  Tym razem jednak od razu za gagatkiem nie poleciała, bo pomruczała coś pod dziobem i wystartowała dopiero po pięciu minutach, o 13.25.

15.23 Wrotka pędem do budki, na próg, na poręcz, odlot - całość nie zajęła nawet minuty.

15.37 Czajnik przybył na barierkę; długo patrzył w górę
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


i myślę, że jego uwagę mogą przykuwać przebywające tam pustułki - o 15.41.52-53 wyraźnie było je słychać, a Czajnik coraz to zniżał głowę.
O 15.42 wskoczył na próg i do budki, za chwilę uciekł i poleciał za komin. W tym czasie odezwała się Wrotka ze swoim przeciągłym wołaniem.

No i właśnie ciokająca Wrotka przyleciała za niecałe pół minuty na barierkę, udała się do budki, po krótkim czasie na próg, jakby gdakała, potem na poręcz, wtedy nawoływała. O 15.54 poleciała za budkę.
 
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
28 Mar 2025 21:19 · 28 Mar 2025 23:23
#313108 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 1952 posts
  • Thank you received 31812
Pół godziny minęło i o 16:24 do budki wpadła ciokająca Wrotka, a zaraz za nią Czajnik z prezentem - dość już nadjedzonym. Przekazał, odleciał. A Wrotka siedziała długo nad łupem, pewnie przysypiając. Potem ocknęła się, wyniosła go do kąta, znowu nad nim  posiedziała. O 16:53 wyszła na próg.



I tu znowu podsypiała. Przeniosła się na poręcz. O 17:40 odleciała.
Nie na długo - wróciła po minucie ciokając. Wskoczyła do budki, przestała się odzywać i znowu oczy jej się przymykały.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Po jakimś czasie wzięła łup z kąta, zjadła większość, ale mały kawałek zostawiła pod oknem. Wytarła dziób, wyszła na zewnątrz, skubała pióra. I oczywiście podsypiała prezentując wszem i wobec wydatne wole.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wróciła o 18:23 z ciokaniem do budki, ulokowała się na środku i przez jakiś czas na przemian to podciokiwała to podsypiała.
Po dziewiętnastej powoli przemieściła się na próg, leniwie patrzyła przed siebie i o 19:10 zanurzyła dziób w pióra.
Pospała tak do 22:30, kiedy to zeskoczyła na poręcz, załatwiła potrzebę, poodzywała się, popatrzyła, przeszła parę kroków i znowu zapadła w sen.
#313131 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 1952 posts
  • Thank you received 31812
Po trzeciej Wrotka zaczęła trochę przeciągle nawoływać, skubnęła piórka, przeciągnęła się. Jeszcze przez godzinę przysypiała, potem znowu to co wyżej. O 4:19 przedreptała na róg, znowu wołała. Pół godziny minęło, zrobiła parę kroczków w kierunku okna i znowu zawodzenie.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.



O 4:58 wskoczyła do budki, zaraz przybył na koniec kraty Czajnik, dołączył do Wrotki i nastąpiła długa, 13-minutowa rozmowa. Najpierw tak sobie gwarzyli zwyczajnie, potem Czajnik już miał lecieć,
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

 
ale postanowił jeszcze jedną sprawę omówić. Chciał Wrotce powiedzieć i pokazać, że on nie tylko sprawnie łowi, ale też będzie potrafił - jakby dzieci im się na świecie pojawiły - nakarmić je. Wziął pozostałość po jakimś posiłku, urywał drobinki, podsuwał jej do dzioba. Potem połknął większy kęs, skubnął resztę, poleciał. pokaz Czajnika na filmie  

Wrotka przyjęła do wiadomości, wyszła na róg, pogadała, wróciła na próg, znowu hop na poręcz, hop do budki, hop na próg i na poręcz. Cały czas ciokała mniej lub bardziej intensywnie. 
Potem spoglądała w dół przeciągle wołając i  dłuższy czas patrzyła w lewo. 

I z tej strony przybył o 5:44 Czajnik ze śniadaniem dla niej. Ona oczywiście już wcześniej go widziała,  zrobiła rundkę do budki
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


 i z powrotem, a za drugim razem już go witała w środku i odbierała łup. Krótko poskubała, zjadła niewiele i o 5:46 wyniosła.
powyższe na filmie
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
29 Mar 2025 13:14 · 29 Mar 2025 13:24
#313134 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 726 posts
  • Thank you received 13624
O 7.24 przyleciała Wrotka na poręcz, ciokała. Za chwilę wpadła do budki, pokłapała, pogłębiła kilka razy dołek. Po ośmiu minutach wyciągnęła resztki, główkę kosa, z kąta, poskubała, zabrała i poleciała. Za minut e była z powrotem, nawoływała, zaraz wpadła do budki, za moment była już na progu, znów wołała, trochę drzemała. O 8 31 przeskoczyła na barierkę, znów wołała, a o 9.03 przeszła na róg podestu. 

O 9.16 zza budki wyleciał sokół i zaraz Czajnik usiadł na poręczy. Wskoczył do budki, a Wrotka za nim. Był dosłownie pół minutki i odleciał. Wrotka wiadomo - na próg, na poręcz, poobserwowała do 9.22 i odleciała.

10:10 pojawiła się Wrotka, nawigowała Czajnika, ale nie do końca skutecznie, bo jego pierwsze podejście do lądowania skończyło się przedefilowaniem z ogromnym łupem przed kamerą.

 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Drugie podejście zakończyło się dostarczeniem Wrotce wcześniej zaprezentowanego kawałeczka, prosto do budki. Ciężko chłopak pracuje, aż mu się garnitur przybrudził. Po wymianie prezentu i ładnych kilku zdań, Czajnik odleciał Wrotka pokonała otrzymaną porcję, wyczyściła kulturalnie dziób i również dom opuściła.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
29 Mar 2025 13:21 · 29 Mar 2025 15:35
#313135 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 726 posts
  • Thank you received 13624
10:45 – daleki przelot, być może pustułki. Minutę później zjawił się Czajnik, zerkał intensywnie w górę, więc scenariusz z wszechobecnymi pustułkami jest prawdopodobny. Kiedy Czajnik przeniósł się do budki dołączyła do niego Wrotka, krótko porozmawiali i chłopak musiał już lecieć. Wrotka też wiele czasu nie miała, bo pognała wkrótce po nim (10:49).

 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


11:17 Wrotka pogoniła Czajnika do budki. Samczyk zwiał ze spotkania o 11:20, Wrotka miała chęć posiedzieć jeszcze trochę na tarasie. 



O 11:36 pokrzyczała do przelatującego Czajnika (chyba że to nie był Czajnik), minutę później poleciała. LINK

O 11:52 Wrotka wpadła do budki na 20 sekund, pewnie na spotkanie, które zostało odwołane. A jednak nie odwołane, tylko przeniesione na 11:53  .


 
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Moderators: dziuniekCiuciek
Time to create page: 0.430 seconds
Powered by Kunena Forum