Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025

BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
26 Mar 2025 20:22 · 26 Mar 2025 22:30
#313022 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 726 posts
  • Thank you received 13624
O 15:13 dynamiczne przybycie Wrotki na próg,
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


15:14 zeskok na podest, 15:16 odlot.
O 15:50 lądowanie Czajnika na rogu i towarzyski przylot Wrotki, krótka rozmowa w budce i szybka ucieczka Czajnika. Odlot Wrotki o 15:52.


16:07 powrót jak zwykle gadającej Wrotki, pokrzyczała trochę z progu, potem z podestu. 16:12 miał przylecieć Czajnik, więc Wrotka chciała przywitać go ze środka, ale zabłądził; trzeba więc było wrócić na próg i czymś się zająć (padło na upiększanie). Gdy stała się idealnie piękna, że nic się nie dało więcej poprawić, wróciła do krzyków – chyba też trochę z nudów.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


16:43-16:50 krzyczała z barierki, potem ruszyła do budki na dwa dołki; o 16:52 była już z powrotem w progu; o 16:56 odleciała (minęła się w locie z jakimś pojedynczym piórkiem). Piórko mogło być sprawką Czajnika, który podskoczył do budki niecałe dwie minuty później. Dorzucił dwa niedbałe dołki, porozglądał się i o 17:00 czmychnął.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

 
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
26 Mar 2025 22:40 · 28 Mar 2025 03:24
#313025 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 1952 posts
  • Thank you received 31812
Za niespełna pół godziny Czajnik znowu był z powrotem, zaraz za nim Wrotka. On w budce, ona najpierw pod oknem minutę, potem wskoczyła do niego. Pogadali, Czajnik umknął, Wrotka wyszła na próg. Dokładnie, kilkukrotnie czyściła dziób o listwę. Wyraźnie była po posiłku, może sama sobie wcześniej złowiła, albo poczęstowała się jakimś łupem ze spiżarni.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Potem czyściła sobie szpony i piórka na podeście, przed szóstą skoczyła z ciokaniem na próg, zeskoczyła. A tuż po szóstej przywitała Czajnika z kolacją.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


 Posiłek był malutki - ale i tak zbyt obfity dla obżartej Wrotki. Ale oczywiście od razu go złapała pod szpon. Czajnik poleciał, ona stała i dumała. Trochę poskubała łup, ale oczy jej się zamykały, zasnęła na około dwadzieścia minut. O 18:25 obudziła się, znowu zjadła parę kęsów i znowu zaczęła przysypiać (chyba jest bardzo zmęczona po intensywnym dniu). Długo spała przy ścianie pod kamerą, czasem otwierała oczy na chwilę, przeczesywała się na śpiąco i znowu zapadała w sen.
Około 23 ruszyła z wolna pod okno, chyba skubnęła resztkę z kąta.
Wyszła na poręcz, załatwiła potrzebę, przeszła na róg i tam się odzywała trochę. Zaraz znowu złożyła głowę do spania.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
27 Mar 2025 08:23 · 28 Mar 2025 03:24
#313036 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 1952 posts
  • Thank you received 31812
Czwartkowy minikoncert Wrotki rozpoczął się około 5:10 z rogu podestu - tam spędziła całą noc. O 3:22 przeniosła sceno-sypialnię przed wejście, a potem (3:29) coś się wydarzyło, kiedy akurat para przysłoniła kamerę. Gdy widoczność się poprawiła z kraty odzywał się Czajnik, Wrotka zatem musiała być w budce. Przywitał się z nią z progu i poleciał na miasto.

 

Wrotka przez kolejną godzinę podsypiała w budce, kwadrans przed czwartą zaczęła trochę ciokać i zawodzić na przemian. Wyszła na poręcz, żeby przywitać Czajnika. O 4:51 mieli krótkie spotkanie w budce. 
Potem Wrotka powoli przedreptała na róg - jakaś jest jakby spowolniona? oszołomiona?, trochę się zachwiała przy tym dreptaniu.


Znowu raz ciokała raz wołała i wracała a to na próg, a to do budki.

O 5:10 zintensyfikowała ciokanie w budce, bo nadleciał Czajnik z malutkim śniadaniem. Wskoczył z nim do środka. Wrotka patrzyła spod ściany jak nim macha i podskubuje. Cały czas przy tym prowadzili rozmowę. W końcu Wrotka łup przejęła, Czajnik poleciał. Ona chwilę postała na progu, łup wyniosła, a za minutę wróciła na dach. Za kolejną minutę przybył Czajnik do budki, Ćwierkał, patrzył do góry. A Wrotka na dachu trochę się pokręciła, zasiadła na krawędzi, odleciała. O 5:27 wróciła, tym razem na róg barierki. I tak sobie gadali - ona rozglądała się i nawoływała, on ćwierkał.
Czajnik w budce trochę pogospodarzył - oprócz czujnego czekania sporo na środku podołkował, ponagarniał kamyczki. Odleciał o 5:37. Wrotka przyjęła jego odlot dość obojętnie - patrzyła, podciokiwała.



Ożywiła się, jak Czajnik o 5:44 przyniósł  porządne, świeże śniadanie. Przejęła je na poręczy, wskoczyła do budki, dwie minuty poskubała i zaraz wyniosła.
powyższe na filmie
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
27 Mar 2025 22:07 · 27 Mar 2025 23:22
#313060 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 726 posts
  • Thank you received 13624
Potem towarzystwo zapodziało się gdzieś na dłużej. Dopiero o 8.18 przylecieli niemal jednocześnie
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


- Wrotka wpadła do budki, Czajnik został przez chwilę na barierce i zaraz poleciał. Wrotka skomentowała zajście, wyciągnęła jakiś zapas spod progu i o 8.21 z nim odleciała.

Nie upłynęła minuta, a Czajnik był już z powrotem - postał na barierce, na progu i po niecałej minucie już go nie było.

O 8.24 niecała minuta z ciokającą Wrotką na barierce.

8.25 wróciła na próg, ciokała, przeniosła się na barierkę, obserwowała, zajmowała się toaletą. O 9.28 poleciała.

9.32 znów Wrotka - wpadła wprost do budki, wyglądała na zewnątrz, zapraszała i za półtorej minuty przyleciał Czajnik na koniec poręczy niosąc posiłek.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Sam go nie dostarczył, Wrotka się po niego nie zgłosiła, więc z prezentem po następnej półtorej minuty odleciał. Krążył z nim potem na oczach ciokającej Wrotki. Wrotka chwilę została w budce, pogłębiła dołek.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


O 9.43 wskoczyła na próg - nawoływała, ciokała; 9.55 przeniosła się na barierkę - obserwowała, pozbyła się balastu, rozciągała się. Poleciała o 11.03.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
27 Mar 2025 22:26 · 27 Mar 2025 23:42
#313061 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 726 posts
  • Thank you received 13624
Wrotka przyleciała o 11:31, a 10 minut później przyleciał Czajnik, na ok pół minuty.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wrotka odleciała o 11:58.

O 12:03 przyleciał na poręcz Czajnik, ze świeżutkim prezentem; zerkał w górę komina, poczekał ok. minutę i odleciał razem z jedzeniem. Wzbił się wysoko, zawrócił pod komin i po króciutkiej chwili ponownie przyleciał na belkę z tą ptaszyną. Posiedział, porozglądał się i wskoczył na próg,
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


a potem do budki, ciokał i kręcił się po budce. Uciekł o 12:09.

A już o 12:28 zawitał znów Czajnik, a za nim Wrotka
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


- on wskoczył do budki, ona została na belce, gadali. 12:32 Czajnik zwiał z budki, Wrocia pozbyła się wypluwki. Odleciała o 12:35.

13:10 przyleciała Wrotka na próg, gadała, śpiewała, rozglądała się, po pięciu minutach weszła do budki. Po minucie wróciła na próg, poukładała piórka, obserwowała okolicę i o 13:30 ze śpiewem odleciała.

13:38 przyleciał Czajnik, po chwili wskoczył do budki, porozglądał się i o 13:40 uciekł.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Moderators: dziuniekCiuciek
Time to create page: 0.397 seconds
Powered by Kunena Forum