Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
02 Apr 2025 19:28 · 02 Apr 2025 19:30
#313326 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 1952 posts
  • Thank you received 31812
                                     2 kwietnia 2025 r. Wrotka zniosła drugie jajo.

Trudno określić godzinę, bo Wrotka cały czas ogrzewała to pierwsze i zniosła w pozycji półleżącej. Pewnie było to około 14:10, wtedy chyba skończyły się skurcze. Jajo było widoczne na mgnienie dopiero o 14:17.

 

No to mamy parkę 😍
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
02 Apr 2025 23:59 · 03 Apr 2025 00:02
#313341 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 1952 posts
  • Thank you received 31812
Wrotka długo jaja ogrzewała,  podgarniała kamyki, bawiąc się w koparkę. Do 16 prawie nie zmieniała pozycji.
Czajnik przytachał spory kawałek łupu o 16:11. Podrzucił go Wrotce do budki i poleciał, a Wrotka kilka minut kontemplowała, po czym nieco łup podziobała i o 16:18 wyniosła go... właśnie, nie wiadomo dokąd, bo przez kolejne minuty któreś z nich krążyło z tym (lub innym) łupem wokół komina. O 16:23 chyba wreszcie udało się ustalić miejscówkę na obiad.



Długo nikogo nie było w domu, dopiero o 18:20  Wrotka wróciła do jajek. Po pół godzinie wstała, ciokała, zaraz wyciągnęła coś do jedzenia spod kamery. Skończyła po kilkunastu minutach, wróciła do jaj, ale zaraz dojrzała jeszcze jakieś resztki i podniosła się do obgryzania kosteczek. Ponownie umościła się na jajkach, ale po 4 minutach coś sobie pomarudziła, wstała gadając (jakieś skrzydło dodatkowe jej wyrosło🙃)
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


  i o 19:38  poleciała na dół odbijając się od poręczy. O 19:46 wylądowała na końcu kraty, pogadała, pośpiewała i usiadła na rogu barierki, o 20:07 przydreptała pod wejście, wskoczyła na próg i po chwili do środka. Rozejrzała się, skubnęła pazurki i ułożyła się na jajkach. 
Od tej pory cały czas je ogrzewa, głowę ma w piórach, nie zmienia pozycji.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

 
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
03 Apr 2025 09:35 · 03 Apr 2025 19:35
#313349 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 1952 posts
  • Thank you received 31812
do usunięcia
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
03 Apr 2025 10:04 · 03 Apr 2025 21:48
#313350 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 1952 posts
  • Thank you received 31812
Kilka minut po 5 Wrotka wstała i niespiesznie udała się na koniec podestu. O 5:21 zobaczyliśmy razem z Wrotką przelatującego Czajnika. Wrotka ruszyła za nim, a chłopak okrążył komin i widowiskowo wylądował za budką. Wszedł, bez większego zastanowienia podszedł do jajek sztuk dwie i najzwyczajniej w świecie, jakby robił to od lat, zaczął je ogrzewać. film
Łatwizna (tzn. całkiem dobrze mu poszło) 🙃

Siedział tak do 6:16, kiedy to wróciła Wrotka i stanęła nad nim. On się z jaj podniósł, ale z nich nie schodził. Stali tak sobie i ciokali, Wrotka bardziej, on tak od czasu do czasu. Wreszcie o 6:20 szybko na nią zerknął i poleciał.

O 6:30 przybył ze śniadaniem, stał z nim w progu i machał, 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wrotka się nie zdecydowała, więc odleciał.

Wrotka została przy jajach, o 7:07 odleciała, 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


 po 20 minutach wróciła.  
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Ogrzewała jaja, o 7:43 podniosła się, z ciokaniem, bo Czajnik przybył z łupem na koniec podestu.  Pogadali chwilę na odległość (Wrotka nie wyszła z budki) i za chwilę on odleciał z ładunkiem.
O 8:54 Wrotka wyszła na próg, ciokała, widziała już chyba jakieś akcje Czajnika. On nadleciał z łupem o 8:58, wylądował za budką. Tam też udała się Wrotka. Zaraz było widać odlot sokoła, potem unoszące się zza budki pióra, a o 9:04 kolejny odlot sokoła. 
Tak więc sytuacja jasna - Wrotka zjadła dostarczony przez Czajnika posiłek, którym wcześniej wzgardziła, potem poleciała 🙂
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
03 Apr 2025 16:50 · 03 Apr 2025 21:48
#313371 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 726 posts
  • Thank you received 13624
O 10.26 przyleciała Wrotka na poręcz, kłapała dziobem, po czterech minutach przeszła na jej koniec, a po następnych trzech odleciała za komin.

O 10.36 widać było loty obojga; za chwilę Czajnik wylądował jako pierwszy na końcu barierki, zaczął zmierzać ku wejściu i w tym momencie nadleciała Wrotka.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Po chwili rozmowy to ona pierwsza weszła do budki, a on spojrzał w kamerkę i ... odleciał, cały czas w nią patrząc .
Wrotka w budce coś pogadała, potem złapała resztkę łupu spod progu i zaczęła skubać.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


O 10.42 skończyła i wskoczyła na próg; trochę obserwowała, trochę się upiększała. O 11.06 przeskoczyła na poręcz i za pół minuty poleciała.

Za nieco ponad dziesięć minut już zjawił się Czajnik, po około trzech minutach wskoczył do budki i zaraz zgrabnie zasiadł na jajkach. Siedział sobie spokojnie, czasem drzemał, poprawiał się i jajka wtedy zagarniał, skubał kamyki.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


O 13.08 poniżej budki przeleciała Wrotka krzycząc jak Chmielowa (bo raczej Chmielowa to to nie była). Czajnik zaczął ciokać i nadal było słychać krzyki.  Potem krzyki ucichły, samczyk też, a o 13.10 znów nisko przeleciał sokół. Czajnik za chwilę zerwał się i poleciał, a zaraz potem słychać było ciokanie Wrotki - musiała siedzieć gdzieś blisko budki.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Moderators: dziuniekCiuciek
Time to create page: 0.378 seconds
Powered by Kunena Forum