Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
09 May 2026 11:02 · 09 May 2026 23:56
#322660 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2616 posts
  • Thank you received 41554
W 4 minuty od odlotu Wandy przyleciał do dzieci Czajnik. Znalazł w budce łapkę, za chwilę inny, może lepszy kawałek i próbował karmić. Tylko pora znowu niefortunna, bo maluchy świeżo po jedzeniu. Zbite w kącie, nie bardzo chętne, ale jeden reflektował na bardzo symboliczne co nieco. 
Tata został potraktowany lekceważąco: prawie nikt nie zwracał na niego uwagi, kuperek został w jego kierunku wypięty (na szczęście bez strzału), a na dodatek jeszcze dostał skrzydełkiem po głowie 😉
 Nie przejął się tym zanadto: pochylał się nad dziećmi, dawał dzióbki, skubał puszek. Zajął się też resztkami, skoro miały się zmarnować. O 9:02 ulokował się na progu,



za jakiś czas zasiadł na końcu barierki, przeczesując czasem piórka. Na pewno był tam jeszcze o 9:29.
#322677 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 959 posts
  • Thank you received 17394
Wczoraj planowałyśmy z Ati odwiedzić Wrotków; dziś podgląd gniazda padł, więc tym bardziej był mus.

Byłyśmy zaraz po południu, od około 12.30 prawie dwie godziny. Najpierw sprawdzone były balkony od ul. Inżynierskiej, ale nikogo tam nie było. Przyczyna była taka, że oboje rezydenci siedzieli sobie od strony ul. Budowlanej, czyli łączki, na prawo od budki, patrząc na podglądzie.
Wanda siedziała na barierce balkonu, nieco niżej, ale dalej od budki; Czajnik - sporo niżej, ale z kolei bliżej budki.
Oboje
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wanda
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Dłuższy czas nic się nie zmieniało, potem Wanda zajrzała do budki do dzieci, ale była tam krótko. Póżniej kilka razy zrywali się ze swoich miejsc, raz jedno, raz oboje i zmieniali miejsca na kominie. Wanda przemieściła się na niższy balkon, a Czajnik przysiadł na galerii na górze komina.
Czajnik
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Były wspólne loty blisko komina i niemalże nad naszymi głowami. Potem Wanda przeniosła się na barierkę przy gnieździe, a Czajnik przysiadł na żelastwie na prawo od Wandy.

Tak ich zostawiłyśmy - dobrze, że są oboje blisko domu i dzieci.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
#322678 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 959 posts
  • Thank you received 17394
Loty rezydentów koło komina.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
09 May 2026 23:43 · 10 May 2026 22:37
#322686 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2616 posts
  • Thank you received 41554
Podgląd wrócił wieczorem i od razu pokazał się Czajnik w budce karmiący maluchy. Robił to bardzo sprawnie: chyba pierwszy raz to pokazał.
Kiedy Czajnik rozdawał kęsy, na poręcz przyleciała Wanda ze swoją kolacją. "Swoją" jest to właściwe słowo, ponieważ po odczekaniu aż Czajnik skończy swoje działania, weszła do budki, poskubała łup i... po przekazaniu może jednego kąska najbliższemu dziecku poleciała. 



O 20:22 na poręcz przyleciał Czajnik z czymś drobnym pod szponem. Być może nie był to ptaszek (nietoperz?)
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

 
Najpierw przez trzy minuty Wanda skubała łup, potem weszła z nim do budki, trochę podawała maluchom.  Wyszła o 20:30 na próg,



Potem przeniosła się na koniec barierki. Czyściła dziób po tych specjałach.
Parę minut przed dziewiątą przeszła bliżej okna i zasnęła z głową w piórach.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
10 May 2026 12:34 · 10 May 2026 23:22
#322704 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2616 posts
  • Thank you received 41554
Dziś zastałam Wandę o 5:20 na poręczy, a maluchy podsypiające w swoim kącie (co było wcześniej, nie widziałam).
O 6:16 Czajnik dostarczył drobny posiłek na koniec barierki. Wanda wzieła, dzieci nakarmiła, 5 minut i po ptaszynie. Jadły tylko dwa, na ostatnie kąski załapał się trzeci, a dopiero jak Wanda siedziała już na progu, wychylił się z kąta czwarty łepek.



Potem wybyła, przyleciała o 7:39 wołając do Czajnika o kolejną dostawę. Sprawdziła czy wszystko dobrze u dzieci, które jak tylko ją zobaczyły zaczęły piszczeć, i znowu odleciała.

Wróciła o 7:43 z częścią większego łupu.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


 Nie wydawał się bardzo duży, ale jednak posłużył do długiego, prawie 40-minutowego karmienia. Najpierw napychały się dwa maluchy, sądząc po rozmiarach, to samiczki. Trzeci początkowo się nie interesował, człapał sobie wzdłuż ściany w tę i z powrotem. Przystanął w tej wędrówce przy mamie, nawet miał chęć coś skubnąć, ale ona nie zauważyła, zajęta bardziej żarłocznym rodzeństwem. Załapał się w końcu na 1-2 kęsy, sam nawet coś spróbował skubnąć. Więcej dostał, kiedy pierwsza samiczka odeszła. Niestety po odpoczynku wróciła i znowu to ona jadła. Musiała się nasycić, żeby trzeci miał swoje pięć minut. Wreszcie został już tylko on, w nagrodę dostał łapkę 😉 Nie bardzo mu szła, Wanda ja podzieliła i być może połknął.  A czwarty maluch chyba w ogóle nic nie dostał. Kiedy się obudził, z daleka się przyglądał, nawet trochę próbował się dopchać, ale zrezygnował. Potem Wanda jeszcze pozachęcała, tego co był najbliżej, coś dojadła, resztki zostawiła, o 8:23 wyszła. Trzeci padł gdzie stał, kiedy odpoczął dołączył pod ścianę do niewidocznego rodzeństwa. film

Wanda też długo odpoczywała po tym męczącym karmieniu.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Moderators: dziuniekCiuciek
Time to create page: 0.425 seconds
Powered by Kunena Forum