Współczuję serdecznie, wy tutaj dziewczyny tyle serca wkładacie w to gniazdo, tyle zaangażowania. Dzięki temu Wrocia jest bliska memu sercu, a ten koszmar niech się skończy 😭
przykro mi to pisać ale nie mam nadziei na pomyślne zakończenie, bo niby co takiego mogło powstrzymać Wrotkę przed powrotem na dzień przed kluciem ? Tylko jakiś wypadek
No właśnie wczoraj wieczorem przeczytałam, że nie zmieniła Czarta. Nawet w duchu się zaśmiałam, że spoko, niech korzysta z ostatnich chwil wolności bo zaraz się zacznie... Nie tego się spodziewałam... Dosłownie serce mi stanęło jak to teraz przeczytałam.
Niza , ja już dziś w noce źle spałam , gdy przeczytałam ,że Wrotka nie wróciła na noc ...to do niej niepodobne ,aby dzień przed kłuciem zostawić jajka na tyle godzin ...same znaki zapytania ,co się wydarzyło ???? 😭
Ja to przeczytałam jakoś ok. 21 wczoraj więc jeszcze mnie to nie zaniepokoiło, a potem już nie zaglądałam. Teraz coraz dłużej jasno, uznałam, że Wrotka trochę sobie przedłużyła dzień. O matko, miejsca sobie nie mogę znaleźć....
Wciąż nie ma Wrotki, jak wyszła wczoraj przed 13-stą, tak do tej pory się nie pokazała, coś się musiało wydarzyć. W Lublinie dzień do klucia, od wczoraj siedzi Czart