Mam pytanie do doświadczonych obserwatorów, mianowicie, czy można wykluczyć taki scenariusz, że pokonana w starciu z obcą samica Wrotka (mniej lub bardziej poturbowana), odpuściła sobie dalszą walkę o rewir i jajka i po prostu wyniosła się z Wrotkowa ? Wrotka ma 10 lat, może to jeszcze nie starość ale w porównaniu z młodszą, silniejszą samicą, determinacja w zachowaniu rewiru i lęgu, przegrała z instynktem samozachowawczym. Wiemy przecież, że nie wszystkie starcia kończą się eliminacją rezydentów, czasem opuszczenie rewiru kończy sprawę.
Ach, to jeżeli ona ma takie lotki na lewym skrzydle, to może i Wrotka przeżyła i leczy gdzieś swoje rany. Może, gdyby Czart był bardziej doświadczony w walce o rewir..., ale wrócił do gniazda, a Wrotka podjęła wyzwanie i poleciała.
W imieniu Bożki, Manty i swoim, dziękuję wszystkim, którzy przez te dwa sezony znajdowali czas i chęci, by czytać nasze posty na lubelskim forum. Wkładałyśmy w te wpisy mnóstwo serca i emocji, sprawiało nam to ogromną przyjemność, choć kosztowało sporo czasu, ale czasu spędzonego z naszymi ulubieńcami. Z odejściem Wrotki zakończył się pewien etap w historii tego gniazda. Uznałyśmy, że to właściwy moment, by pozwolić innym prowadzić temat Lublina wg ich uznania.
Dziewczyny, robicie błąd!!! Nie opuszczajcie forum, dalej dokumentujcie w swój sposób wydarzenia na Wrotkowie!!! Nie dajcie się, ludzie po tą mają języki (a tu palce), żeby bez sensu podważać Waszą pracę i zaangażowanie!!! Ta sytuacja powinna Was uczynić jeszcze silniejszymi!!! Nie ustawajacie!!!
CD. Życzę Wam zmiany zdania co do przerwania opisywania przygód Czarta, gdyż byłoby to że szkodą dla Was kochane dziewczyny, ale i dla pozostałych falco fanów . Książka to priorytet!!! Dziękuję za Wasz trud i poświęcenie, ile zdrowia to kosztowało wiedzą tylko Ci co robią coś dla tej społeczności.
Ati, moim zdaniem macie ogromne szanse na wydanie książki, która zobędzie rzeszę czytelników. Dogadajcie się od strony prawnej z właścicielem strony co do praw autorskich do zdjęć i zrzutów z ekranu i koniecznie opublikujcie swoje teksty w jakimś wydawnictwie przyrodniczym. Są naprawdę nie powtarzalne i niewiele jest takich książek w Polsce, ale i na świecie.
Ati, mam nadzieję, że to nie jest ostateczna decyzja i jeszcze kiedyś coś się zmieni w tej kwestii. Bardzo na to liczę ♥️ Póki co odetchnijcie w tym trudnym czasie. Trzymajcie się, jestem myślami z Wami ♥️
Myślę tak, jak Kasiola, Choć nie logowałam się ostatnio zbyt często, nie pisałam, to Wasze wpisy na forum czytałam z ciekawością i podziwem, ile pracy w nie wkładacie. Piszcie nadal
Jeśli jest to Wasza nieodwołalna decyzja to rozumiem, aczkolwiek przemyślcie to proszę. Fantastycznie czyta się Wasze wpisy, styl nie do podrobienia, naprawdę extra. Zawsze znajdzie się ktoś komu coś nie będzie pasowało, ale nie ma sensu patrzeć na nich. Robicie ogrom bardzo dobrej pracy. Zastanówcie się jeszcze dziewczyny 🙏🙏🙏
Nie opuszczamy Czarta, będziemy go odwiedzać, obserwować i trzymać kciuki za tego wspaniałego sokoła, ale o tym już będziemy rozmawiać z nim osobiście tam, pod kominem. Życzymy dużo zdrowia wszystkim sokołom, dorosłym i maluszkom, a Wam samych pozytywnych emocji z nimi związanych.
Mamy super wiadomość! Jest już na świecie pisklak Wrotki! 😃
Mamy dla Was film z całego klucia malucha, oglądajcie❣️
Pamiętaj o sokołach, Twój 1,5% może...
Ale to niesamowicie wygląda. Pierwszy raz widzę z takiej perspektywy klucie. A ile to pracy i wysiłku kosztuje pisklaka. Na tym filmiku widać to dobitnie.
A mnie zastanawia, czemu na forum nie ma adnotacji o obcej samicy? Już nawet na Fb są zdjęcia, a tu nie... a forum Lubelskie podobno tak porządnie prowadzone 🤭
Fakt, faktem po kilku godzinach jak ochłonąłem, to faktycznie mój wpis był trochę za ostry i przepraszam wszystkich, którzy mogli czuć się urażeni. Choć zdania o jajkach i ich zabieraniu nie zmieniam.
To trzeba było ja zamieścić a nie czekać na gotowe.OP FF wstawiają posty, to biez się do roboty a nie krytykuj innych Jakoś nie widać żeby FF z Warszawy pilnowali tak gniazda jak to robią dziewczyny z Lublina
OP, to nie te czasy, że są wyścigi, z PKiNu jest 1 post, z Żerania nie ma żadnego, z Łodzi też nic nie ma, z Kwidzyna również nic, Zobacz jak mało jest wpisów w ostatnich dniach w PKiNie.
Amika ma rację oczami, nie fajna ta uwaga była, nie wiem czy wiesz ale Lublin jest teraz zajęty szukaniem Wrotki i ratowaniem pisklaków, trudno, żeby jeszcze wpisy robili.
Oczami.ptaków, szkoda, że do tej pory nie zauważyłeś tego, że lubelski watek był zazwyczaj uzupełniany wieczorem w opisy z całego dnia, a biorąc pod uwagę cała tę stresującą sytuację z ostatnich dni, zamiast robić takie uwagi sam mogłeś zamieścić tę informację.
Dla wielu jesteś Terka autorytetem: mnóstwo filmików, dużo gniazd, spora wiedza. Ale tym wpisem sama sobie wyrządziłaś krzywdę, naprawdę pojechałaś po bandzie. To jest tak bardzo infantylne i słabe - mega.
Terka, w takiej sytuacji i takich smutnych okolicznościach jakieś farmazony tu wypisujesz! Totalne głupoty, wstyd mi za Ciebie. Zamiast pomóc opisać sytuację siejesz ferment między FF!
Bożka, to jest chyba zwykła zazdrość, bo nie wiem jak to nazwać. Nie ma innego gniazda, które by tak było dobrze prowadzone jak Wy tutaj to robicie. Sytuacja jest teraz mega specyficzna, sama sobie pozwalam na wrzucanie postów. W innych okolicznościach nie byłoby takiej potrzeby i każdy to wie.
Niestety to nie powinno tak być, że tylko wyznaczone osoby że swojego kręgu tzw. "Wzajemnej adoracji" robią wpisy w jednym i tym samym gnieździe, pisząc epickie poematy, dbając o nic nie znaczące chronologiczne incydenty z każdego dnia. Ponadto zostało to wyartykułowane między innymi po moim poście w czacie na boksiku jako coś niestosownego w formie prawie rozprawki z erudycją godną powieściopis
OP, mnie interesuje Twój punkt widzenia na temat dzisiejszej akcji ornitologicznych w związku z wydarzeniami w tym gnieździe? Jak Ty myślisz sokoły z jajek mają teraz szansę na przeżycie, czy powinny tu pozostać?
Ja uważam, że to nie specjalne traktowanie lubelskich sokołów, tylko wyciąganie wniosków z poprzednich działań. Wciąż jesteśmy na etapie odbudowy populacji i strata 4 sokolich żyć byłaby bezsensowna. Na pozostawienie sokołów wyłącznie prawom przyrody jeszcze nie nadszedł czas.
Moje zdanie jest takie, że powinno się zostawić sytuację przyrodzie - identyczna sytuacja była kilka lat temu na Lotosie, wtedy zniknęła Skierka i pojawiła się Bursztynka, a nikt wtedy nawet nie myślał o zabieraniu jajek i z perspektywy czasu było to nie fair wobec Stera, bo musiał siedzieć na wychłodzonych jajach. Po prostu po tej akcji wygląda to tak, że sokoły z Lublina mają specjalne traktowan
Potwornicka, tak do końca to nie było takie oczywiste. Czy Ty wiesz coś na temat tego, czy tamte jaja, które STER wysiadywał około 50 dni były niezalężone?
Nie hejtuję, po prostu wszelkie sytuacje z gniazd ( a zwłaszcza te najciekawsze ) powinny być raportowane jak najszybciej i przecież nie muszą tego raportować dziewczyny z Lublina jak nie są w stanie.
Odczytałam to w taki sposób, że skoro dotychczas tak skrupulatnie prowadziły wpisy to dlaczego teraz tego nie robią (?). Ale skoro chodzi o wszystkich to też możesz napisać, nikt tego nie zabrania. Z resztą, widzę, że ktoś już coś wrzucił.
Też mi się tak wydaje. Dziś p. Agnieszka powiedziała że był widziany intruz i że był przeganiany ,może tym intruzem była właśnie samiczka która się dziś pokazała.
Wcześniej nie była widziana w okolicy inna samica? Aż tak się ukrywała? Czy skoro dołkuje tzn, że chce znieść jaja i czy jest możliwość, że to będą maluchy Czarta?