Sprawdziłam zapis, Wrotka wyleciała jakoś tak 15:56 przeliczając dobrze czas (bo w budce w środku jest zły). Dziwne, że ani jedno ani drugie się nie pojawia przez tyle czasu...
W książkach piszą, że w pierwszych dniach samica wygrzewa pisklęta, a samiec zaopatruje w pokarm. Z obserwacji wydaje się jednak, że chyba ten podział nie jest taki zero-jedynkowy?
Bardzo smutne, szkoda żurawi, fajne, duże ptaszory. Ale taka jak widać natura, lis też chce jeść. Mamy tutaj, na naszej stronie też przykład np. puszczyków, zawsze się na nie psioczyło, że atakują w lasach gniazda sokołów, ale odkąd mamy podgląd na nie też inaczej się na nie patrzy. Każdy chce jeść i przetrwać, takie są prawa natury....
Zaznaczmy, że populacja lisów zwiększyła się przez szczepionki na wściekliznę, które rozrzuca człowiek. Więc człowiek powinien być przez to odpowiedzialny za ich odławianie, a nie natura
... A co do tego potencjalnego odstrzeliwania lisów przez myśliwych, że niby teraz tego nie chcą robić mimo zbyt dużej populacji lisów. Myśliwi mają pozwolenie ogólnie do strzelania lisów w okresie od 1 czerwca wtedy kiedy są młode lisy. Mogą zabić im wtedy matkę lub odstrzelić również szczenięta. Czy to jest etyczne? Myślę, że każdy może sobie odpowiedzieć na to pytanie...