Zakręciłam się w temacie Sokoła. Amatorsko. Absolutnie. Czy jest wiadoma przyczyna zgonu Nieodżałowanego Czarta ? Zaginięcie Wrotki wywowało bezpodstawne oskarżenia. Natura ? Człowiek. Inne pytania. Dziękuję Wszystkim zaangażowanym.
Komuś mocno zależy na wyeliminowaniu sokoła wędrownego w tym rejonie dlatego od lat bez skrupułów truje ptaki. Powinny tym zająć się odpowiednie służby gdyż są to znamiona przestępstwa a nie tylko czyjeś widzimisię.
W przypadku Wrotki na szczęście podejrzenia okazały się bezpodstawne. Niestety przykre doświadczenia z poprzednich sezonów nasuwają wnioski same. Pewnie zostaną przeprowadzone badania, ale pierwsze objawy po odnalezieniu Czarta wskazują na otrucie. Poniżej były zrzuty z wypowiedzi p. Aftyki, który zajął się znalezionym Czartem.
A ja myślę że trzeba szukać poza Lublinem, dojeżdżam do pracy z Mętowa koło Lublina i po drodze widzę dużo latających (...) w Dominowie, skąd widać już komin na Wrotkowie, pola , las Ðąbrowa myślę że tu polował Czart.
Gniazdo w Lublinie było na fali w ostatnich tygodniach. Podpinam się pod głosy wcześniejsze, że należy to wykorzystać. Te media, które tak chętnie pokazywały sytuację z Wrotką, Ziutą, podłożonymi jajkami i bohaterskim Czartem powinny teraz nagłośnić to, co się dzisiaj wydarzyło.
W ostatnich latach dwa razy były trute. Wtedy nie było aż tak dużego rozgłosu. To nie rozgłos zabił Czarta tylko człowiek. człowiek w tym wypadku nie brzmi dumnie. Wielka strata i smutek😭
Bardzo dobrze powiedziane, dokładnie, to nie rozgłos zabił Czarta tylko okrutny, bez uczuć człowiek (chociaż w tym przypadku słowo człowiek to za dużo).
Spoko Citro, ja zrozumiałam żart. Ziuta namieszała w Lublinie, więc teraz moze miesza gdzie indziej. 😉 Tu jest dzisiaj dużo emocji. Nie bądźmy wrodzy wobec siebie.
Żart i nie żart. Samotny sokół szuka sobie "domu" latając od komina do komina (jeśli to mieszczuch). Wystarczy poczytać "Podróże Petry" (polecam). Dla każdej pary z gniazdem, a teraz i z jajami/młodymi, samotny sokół to intruz, który sieje zamęt i burzy codzienny rytm. Pozdrawiam cieplutko ☺
Pytanie do znawców ,być może by uspokoić myśli moje i myślę ,że trochę też innych.. Jeżeli z Wrotka będzie dobrze i z maluchami ( mam nadzieję że tak będzie ) to jak to będzie wyglądać ? Kiedy zrozumie ,że nie ma Czarta ,że musi sama liczyć na siebie i ewentualnie szukać nowego partnera ? Czy sokoły w jakiś sposób przeżywają stratę drugiego partnera ?
Tak, przeżywają. Tak, Wrotka da radę bo to fajterka! Przeżyła dwa otrucia i cudem, tak cudem jakimś ożyła bo maluchy czekały na nią, czyli i tym razem jak nie padnie to da radę i wychowa te maluchy
Czy zdarzyło się już tak, że jakiś samiec się pojawił i zaakceptował samice wraz ze potomstwem ? Były takie przypadki ? Podobno w Lublinie to rzadkość i pojawienie się Ziuty to było spore poruszenie, a co dopiero samca ...
Wrotka trzy lata temu była w podobnej sytuacji, Wtedy Łupek i młode byli ofiarami trucicieli (...)rzy. Dała radę wtedy, podejrzewam, że teraz też da radę.
Witam! Godzinę temu po raz pierwszy dziś próbowałam zalogować się na peregrinus.pl z radosnym nastawieniem, że w końcu będę mogła chwilę pogapić się na sokoły. Bez skutku. Zajrzałam zatem na stronę FalcoFanów na Facebooku. I jakbym dostała pięścią w pysk... Najpierw widok martwego sokoła, a potem info, że to Czart... Komentować tej tragedii nie będę, ale moje samopoczucie i pogląd na zdarzenie są zapewne takie same lub podobne, jak u innych miłośników sokołów wędrownych... :(
Gdyby sokoły oprócz obrączek miały jakiś nadajnik GPS z pokazaniem trasy lotów to łatwiej by można było wyśledzić gdzie latał i gdzie mógł coś zjeść zatrutego... Straszna wieść, a już było tak pięknie... Ktoś truje i zapewne cieszy się jak czyta wiadomości lubelskie...
Wiadomo że nie ale myślę ze wszyscy dla Wrotki i Czarta by się z przyjemnością zebrali na to. Bardzo trudno pogodzić się z tym co się stało i dlatego się myśli co zrobić by się to znowu i znowu nie powtórzyło albo że jak się znowu powtórzy to żeby złapać winnego lub winnych...
Ja bym proponowała zamknąć podgląd publiczny gniazda i zostawić tylko techniczny. Jeśli to truciciel - to na podglądzie widzi nawet kiedy sokół wylatuje z gniazda polować - ma podane wszystko na tacy, niestety.
taka informacja nic mu właściwie teraz nie da, bo on po prostu je puszcza nie sadząc się konkretne pory, a sokoły jak mają młode to właściwie cały czas polują
Chyba faktycznie tak by było najlepiej. Jedna czy dwie osoby do kamery technicznej jak w przypadku wifi i Tigi z NDM czy Moszną. Informacje po fakcie i nikt by nie wiedział co się dzieje na żywo. Ciężko to przyznać, ale kto wie czy tak by nie było lepiej.....
FalcoFani, teraz mamy ważne zadanie, trzeba obserwować, co się dzieje w gnieździe, w razie jakiś anomalii, dawajcie znać, Stowarzyszenie będzie interweniować i nie wierzcie w te fake newsy z FB, że nic nie zrobią
Jak Ci golebiarze maja mozgi wielkości golebi, to czego się dziwić. Nie widzą problemu w zlikwidowaniu zagrożonego gatunku którego jest sztuk 2, bo im ewentualnie jeden czy dwa z setki (...) zginie a nawet nie wiadomo z jakiego powodu.
Kotu wrzucił na FB zdjęcie Czarta... Nie wiem czy każdy jest tutaj gotowy na ten widok.... Czarciku kochany żegnaj wspaniały sokole 😭 Byłeś tatą na medal. Nie wiem czy był i będzie taki samiec, który tyle by poświęcił dla lęgu. Cieżko w to uwierzyć.... Złość miesza się z rozpaczą i niedowierzaniem.... Kolejny koszmar.... Wszyscy byliśmy przekonani, że już nic strasznego się nie stanie.... Zostaniesz Czarciku w naszej pamięci, dziś wiele osób ma serce złamane 💔
Jest na grupie FalcoFani, jak ktoś chce to może sobie zobaczyć. Ale ostrzegam, to nie na każdego nerwy. Ja w każdym razie zobaczyłam i nie żałuję. Trzeba się z nim pożegnać... Ale wiem, że nie każdy może być gotowy na taki widok.
Co ty młody odpierdalasz? Przepraszam ale .. Czart z takiego ladaco tak pięknie się zmienił, opiekował maluchami, bronił gniazda.. dorósł w naszych oczach, dorosł na wspaniałego samca :)
Ale najlepszym ojcem sokolim nie był, tak uważam. Za krótko żył, może gdyby żył dłużej to bym zmienił zdanie. I mam prawo mieć takie zdanie, a Ty mi tu wyjeżdżasz z tekstem jakbym kogoś co najmniej zwyzywał... Po prostu wyraziłem swoją opinię, tyle i aż tyle.
Ja jestem tu trzy lata, może kiedyś tak. W każdym razie w czasie mojej krótkiej kadencji nie pamiętam żeby jakiś samiec tak długo usiedział na lęgu bez pożywienia jak on.
Szkoda ,że nie można nigdzie poczytać o nim samym . Tematem interesuje się od niedawna ,ale tak mnie zaciekawił ,że chętnie bym się dowiedziała o nim więcej...
Imię: Franek Rocznik: 2008 Obrączki: Czarna obrączka z kodem 2CD Rodzice: Nieznani Opis: Franek to jeden z naszych sokołów o najbarwniejszym życiorysie....
Bo jego partnerką była caliduska - samica z innego podgatunku niż nasz, nominatywny. W Polsce tylko zimowała, a potem znikała na długie okresy czasu pewnie aby w głębi Rosji wychowywać swoje młode.
https://www.lublin112.pl/golab-przywiazany-na-srodku-pola-ktos-chce-pozbyc-sie-drapieznikow-zdjeciaa/?fbclid=IwAR2pC2X1CsI66xbMUaq_QPFLewWuyxq93EJFCfmBq4A5Nsd1xLeyhMm6XWs
https://radio.lublin.pl/2024/04/nie-zyje-jeden-z-lubelskich-sokolow-to-prawdopodobnie-bylo-otrucie/