Stanę w obronie normalności. Jeszcze nie zostało potwierdzone otrucie, a już dostało się (...)rzom, lubelakom itp dostało. Jacy wszyscy mądrzy, wszystko wiedzą. Jak Wrotka zagineła "GOŁĘBIARZE OTRULI!!!" Czy ktoś raczył potem przeprosic (...)rzy ? Natura rządzi się swoimi prawami i nie należy tego oceniać, mozna jedynie stwierdzac. Każda radość setek osób patrzacych gdy sokół przynosi ptaka by nakarmić nim młode jest tragedią w innym gnieździe. Inne pisklaki straciły rodzica, być może już tego drugiego i padnie z głodu, wyziebienia. Czy ktoś zapłakał nad dramatem tych gniazd ?
Co za bzdura... Dzwońce , Kosy , Gołębie i inne ptactwo jakie przynosiła Wrotka i Czart rozmnażają się na potęgę bo mają po parę lęgów w roku i nie są w żaden sposób zagrożone i nigdy nie będą... A co do (...)rzy to każdy wie jakie mają nastawienie gdy jeden z setki (...) im zginie... A mnożą się na potęgę bo dziadek miał.
A gołebiarzy jako takich z Lublina nikt nie będzie póki co przepraszać, chyba, że pójdą po rozum do głowy i wydadzą tą patologiczną część ich grupy która truje wszystko co żywe bo tylko ich (...) mają prawo przebywać w środowisku naturalnym. Choć tak naprawdę wcale nie powinny w nim przebywać bo są to zwierzęta udomowione przez człowieka i drogą naturalną się w nim nie znalazły.
Idąc tokiem myślenia (...)rzy, który mszczą się na drapieżnikach bo upolowały ich (...) to właściciele kotów powinni niszczyć i dewastować wszystkie samochody bo koty często ginął pod ich kołami. Masz pupila, pozwalasz mu się szwędać luzem to musisz się liczyć z tym, że coś może mu się stać, a jak nie chcesz ponosić ryzyka to (...) trzymaj w wolierze a kota w domu.
Nasze sokoły, pisklęta też padają ofiarą innych drapieżników, puchaczy, puszczyków, jastrzębi, kun itd. Ale to akcepetujemy i liczymy się z tym taka jest natura, każdy w niej walczy o swoje miejsce i przetrwanie, nikt nie z nas nie łazi po lasach i nie wykłada z tego powody otrutych gryzoni, żeby wybić wszystkie puszczyki w lesie.
Jeżeli nawet jakiś cudem nie był jednak otruty, albo nie przez (...)rzy to wybacz ale sami sobie zapracowali na to żeby teraz ich wskazywać jako winnych. To nie jest pierwszy przypadek trucia lubelskich sokołow i myślę, że zdążyłeś już się o tym dowiedzieć. Tutaj objawy Czarta to nie żadna natura tylko działalność człowieka, okrutna działalność, która doprowadziła....
Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią o zatruciu: "Jak powiedział w rozmowie z Radiem Lublin Sylwester Aftyka z Lubelskiego Towarzystwa Orniologicznego, zastał sokoła z objawami charakterystycznymi dla zatrucia - w dziobie miał jeszcze mięso, jego nogi były charakterystycznie podkurczone i dyszał. Ptak padł w drodze do weterynarza."
Niestety, informacja została potwierdzona, to Czart i niestety nie udało się go uratować, Czart nie żyje 🙁
Brak nam słów 🙁
Tyle starań, żeby maluchy...
Siedzę i ryczę od 7 rano kiedy zobaczyłam co się stało......co za zwyrodnialcy tam mieszkają????? dlaczego nie możemy jakoś wszyscy razem funkcjonować w tym świecie....Człowiek jest jednak najgorszym z drapieżników....LUBLIN trzymajcie się FF - Wadowice całym sercem z Wami
Po raz kolejny w Lublinie, nieznany sprawca otruł lubelskie sokoły wędrowne. Zebrane środki zostaną przeznaczone na nagrodę za wszelkie informacje, mogące przyczynić się do zidentyfikowania przestępcy i zakończenia tego potwornego procederu, który trwa od 2019 roku. W Lublinie żyje jedyna w tych ok1