Mamy bardzo, bardzo smutną wiadomość do przekazania 😞 Franek, legendarny sokół z PKiN nie żyje 🖤 Grupa FF znalazła w dniu dzisiejszym jego szczątki na jednym z dachów Pałacu (od ul. Marszałkowskiej) Jeżeli ustalimy coś więcej damy znać. W tej chwili tylko smutek 🖤
tak, z tym, że o 2,57,12 obudził ją przelatujący z krzykiem sokół, który być może wylądował na iglicy i ciokał, Giga weszła do budki, czekała na randkę kilka minut, potem wróciła na płot
Drodzy FF z Warszawy ,trzeba przeszukać teren w koło Pkin ,park i wszystkie krzaki ,ja czekam na zgodę z PKiN na wejście na wszystkie możliwe dachy ,jeśli gdzieś tam leży Franek to go znajdziemy.
Oby Franek jak to ma czasem w zwyczaju zniknął sobie po prostu gdzieś na jakiś czas, a potem wróci i da lekcję Dmuchawcowi ;) A jakby nie... No cóż, Franek to już staruszek. Wtedy dobre geny Dmuchawca zrobią robotę.
Dmuchawiec przylatuje i odlatuje co chwilę. Od ponad godziny. Teraz jest gzymsie za barierką na przeciwko wejścia do gniazda. Patrzył sie barierki, jakby szykował się do skoku... ale nic z tych rzeczy póki co.