Za czasów Franka Giga była hołubiona, Franek godzinami siedział i zapraszał do budki na spotkania, nie poddawał się chociaż nie było łatwo. Teraz Prezes ma umizgi do samicy w nosie (żeby nie powiedzieć, że w kuprze), nie naciska na Gigę bo jeśli Giga chce lęgu, to sama musi zadbać o spotkania i o dołek w budce. Jak widać taktyka Prezesa się sprawdza, samica na płocie rozgląda się na wszystkie strony za partnerem
https://youtu.be/KOQgZIuGOE0?si=IJygwiI9A29uKfUV to z 14.02. Niestety kręciło od czasu do czasu na wszystkich kamerach i tyle udało mi się skleić. 2x uciekały do środka gniazda jakby czymś przestraszone, ale wydaje mi się, że wtedy było wszystko ok