PKiN bez sokoła/ów. Jestem w trakcie powrotu z objazdu Warszawskich gniazd bocianich- Olesińska, Aroniowa, Głębocka-bocianów też nie ma. Informacyjnie, w Europejskiej Wsi Bocianiej Pentowo odnotowany 19.03. a dziś są 2, przekazał mi Łukasz T. Żywkowo- widziany 1 osobnik ale nie zlokalizowany dokładniej, przekazał Roman, brat Anny A.,mieszkańcy wsi Bocianiej.Słonecza wiosenna Warszawa. Pozdrawiam.
Niza, chyba Cię to zainteresuje, a może wiesz o tym..: otóż konkurencje latawcowe odbywają się w dwóch kategoriach. Sokoły młode, czyli te które wyklują się teraz i starsze. A to dlatego, że stary ćwik leci do wabidła tak, żeby stracić jak najmniej energii- łapie odpowiedni wiatr, prąd powietrza, nabiera odpowiednią wysokość. A młodziak jak namierzy przynętę to rusza ile natura mu dała :) ( a ja to wiem z opowieści sokolników podczas zawodów latawcowych i w trialu, które już kilka razy oglądałam) A piszę to w odniesieniu do Twojej kwestii czy młody da radę staremu. I jak chyba wszędzie- doświadczenie kontra brawura bywa często nieprzewidywalna. Jeden z lotów, akurat raroga górskiego https://youtu.be/FbWgbdQaO8w?si=4QrXE3OGPfG8QQ6c
Byłem dziś dwa razy pod Praską katedrą. Za pierwszym razem nikogo na kościele nie widziałem, ale w pobliżu latał sokołowaty. Myślałem, że to Gazisław, jednak coś mi w nim nie pasowało. Przy drugiej wizycie ten ptak znowu latał przy bazylice i w tym przypadku to była na 100% pustułka. Jednym słowem wygląda na to, że choć pierwotnie wydawało mi się, że Gazisław był, to jednak dziś go nie widziałem 😉
Zrobiła rundkę i wróciła najpierw na poręcz , po chwili na jajka.