Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#321936
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2568
- Otrzymane podziękowania 40822
Ciąg dalszy przedpołudnia:
O 10:56 Czajnik zjawił się ponownie, za parę chwil wszedł do budki. Porozglądał się, maluchy jakoś bardzo jego uwagi nie przykuły. Zaraz szybko odleciał po spojrzeniu w kamerę. A Wanda tuż za nim.
Tuż przed 11 Wanda zjawiła się na końcu barierki z łupem, za parę chwil odleciała. Potem widać było przeloty obojga i zaraz Czajnik wpadł do budki. To było jego pierwsze sam na sam z dziećmi. Nie zbliżał się do nich, tylko zerkał. Zresztą Wanda zaraz się zjawiła z żarciem na progu, więc szybko się ulotnił.
A Wanda podjęła pierwszą, jeszcze nieudolną próbę karmienia.
Najpierw łup piórowała, aż pierze latało na wietrze po całej budce. Potem wzięła ptaszka i nie bardzo wiedziała, co z tym fantem zrobić. Kładła go na maluchach, próbowała okrywać razem z nimi (film Dan21 dwa posty wyżej).
W południe przyleciał Czajnik z małym kawałeczkiem jedzenia i okazało się to bardzo mądrym jego posunięciem. Wanda jedzenie wzięła i zaraz rozpoczęła pierwsze już prawdziwe karmienie. Radziła sobie zupełnie dobrze: ładnie odrywała małe kęski i dawała do każdego z dziobków. Zjadły malutko, ale jak na pierwszy raz - i Wandy i pisklaków - było to naprawdę udane karmienie (film Dan21 post wyżej).
O 10:56 Czajnik zjawił się ponownie, za parę chwil wszedł do budki. Porozglądał się, maluchy jakoś bardzo jego uwagi nie przykuły. Zaraz szybko odleciał po spojrzeniu w kamerę. A Wanda tuż za nim.
Tuż przed 11 Wanda zjawiła się na końcu barierki z łupem, za parę chwil odleciała. Potem widać było przeloty obojga i zaraz Czajnik wpadł do budki. To było jego pierwsze sam na sam z dziećmi. Nie zbliżał się do nich, tylko zerkał. Zresztą Wanda zaraz się zjawiła z żarciem na progu, więc szybko się ulotnił.
A Wanda podjęła pierwszą, jeszcze nieudolną próbę karmienia.
Najpierw łup piórowała, aż pierze latało na wietrze po całej budce. Potem wzięła ptaszka i nie bardzo wiedziała, co z tym fantem zrobić. Kładła go na maluchach, próbowała okrywać razem z nimi (film Dan21 dwa posty wyżej).
W południe przyleciał Czajnik z małym kawałeczkiem jedzenia i okazało się to bardzo mądrym jego posunięciem. Wanda jedzenie wzięła i zaraz rozpoczęła pierwsze już prawdziwe karmienie. Radziła sobie zupełnie dobrze: ładnie odrywała małe kęski i dawała do każdego z dziobków. Zjadły malutko, ale jak na pierwszy raz - i Wandy i pisklaków - było to naprawdę udane karmienie (film Dan21 post wyżej).
Za ten wpis podziękowali
awas
2026-04-25 11:56:51
Gawi
2026-04-25 12:02:48
anika
2026-04-25 12:32:48
Baszka
2026-04-25 11:45:27
Kysza 09
2026-04-25 11:58:53
radan
2026-04-25 11:57:49
ewelin2212
2026-04-25 13:09:10
AgaGw
2026-04-25 12:50:47
evanelina
2026-04-25 12:43:32
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.329 s.








