Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#312918
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 724
- Otrzymane podziękowania 13603
O 10.31 widać było lot od budki w lewo i za chwilę ciokająca Wrotka była już na progu, oglądała się, zapraszała. Zaraz wpadła do budki, wróciła na próg, obserwowała, a po pięciu minutach przeskoczyła na barierkę. Poleciała o 11.14.
Od 11.34 do 11.38 Wrotka niemalże według tego samego scenariusza.
Za to o 11.50 przyleciał Czajnik na koniec poręczy - długo sam nie był, Wrotka wpadła zaraz za nim prosto do budki. Samczyk w podskokach udał się za nią, rozmawiali do 11.54 i dalej było jak zwykle - Czajnik odleciał, Wrotka na próg i potem na barierkę się udała. Odleciała o 11.57.
O 12.43 widać było daleki lot któregoś z sokołów, a od 12.44 do 12.49 Czajnik - akrobata i celebryta w jednym - dał pokaż aż pięciu, kilkusekundowych lotów w pobliżu budki.
Szósty lot, też o12.49 zakończył się lądowaniem na końcu poręczy. W tym czasie zapewne teraz Wrotka szybowała w powietrzu z dala od budki.
Czajnik z poręczy sprawdzał, czy nie ma jej w domu, a ona nadal latała .
Około 12.51 przyleciała i znów odbyło się spotkanie, ale tym razem krótkie. Czajnika wystraszyła chyba kamerka i zakończył je już po około minucie. Wrotka na próg, ciokała, wołała, po ośmiu minutach na poręcz, odleciała o 13.01.
A o 13.07 przyleciał Czajnik, za chwilę wskoczył na próg, wszedł do budki i niemal natychmiast z niej wyskoczył. Zatoczył łuk i zniknął pod budką, a zaraz potem było widać nisko sokole przeloty.
O 13.50 przyfrunęła na barierkę Wrotka, obserwowała, pielęgnowała piórka, a czasem nawoływała. O 14.41 na cztery minuty weszła do budki, potem zasiadła na progu, po kwadransie przeskoczyła na barierkę i znów wołała. Odleciała o 15.00 za komin; za niedługo znów było widać w dole dwa przeloty.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Od 11.34 do 11.38 Wrotka niemalże według tego samego scenariusza.
Za to o 11.50 przyleciał Czajnik na koniec poręczy - długo sam nie był, Wrotka wpadła zaraz za nim prosto do budki. Samczyk w podskokach udał się za nią, rozmawiali do 11.54 i dalej było jak zwykle - Czajnik odleciał, Wrotka na próg i potem na barierkę się udała. Odleciała o 11.57.
O 12.43 widać było daleki lot któregoś z sokołów, a od 12.44 do 12.49 Czajnik - akrobata i celebryta w jednym - dał pokaż aż pięciu, kilkusekundowych lotów w pobliżu budki.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Szósty lot, też o12.49 zakończył się lądowaniem na końcu poręczy. W tym czasie zapewne teraz Wrotka szybowała w powietrzu z dala od budki.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Czajnik z poręczy sprawdzał, czy nie ma jej w domu, a ona nadal latała .
Około 12.51 przyleciała i znów odbyło się spotkanie, ale tym razem krótkie. Czajnika wystraszyła chyba kamerka i zakończył je już po około minucie. Wrotka na próg, ciokała, wołała, po ośmiu minutach na poręcz, odleciała o 13.01.
A o 13.07 przyleciał Czajnik, za chwilę wskoczył na próg, wszedł do budki i niemal natychmiast z niej wyskoczył. Zatoczył łuk i zniknął pod budką, a zaraz potem było widać nisko sokole przeloty.
O 13.50 przyfrunęła na barierkę Wrotka, obserwowała, pielęgnowała piórka, a czasem nawoływała. O 14.41 na cztery minuty weszła do budki, potem zasiadła na progu, po kwadransie przeskoczyła na barierkę i znów wołała. Odleciała o 15.00 za komin; za niedługo znów było widać w dole dwa przeloty.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2025-03-27 01:02 przez Bożka.
Powód: dodanie zdjęć
Powód: dodanie zdjęć
Za ten wpis podziękowali

Lili
2025-03-24 23:37:18

raktoja
2025-03-24 19:07:41

awas
2025-03-24 19:34:49

Gawi
2025-03-24 17:17:55

Krysek
2025-03-24 18:05:30

Lu2019
2025-03-31 19:25:14

Manta
2025-03-24 22:04:10

Iwona65
2025-03-24 17:46:06

niza
2025-03-24 18:24:45

radan
2025-03-24 17:35:37

elas59
2025-03-25 09:43:58

Antonówka
2025-03-25 09:04:51

AgaO
2025-03-26 05:35:39

Maximus19788
2025-03-25 04:43:09

IzaEs
2025-03-25 15:02:21
#312926
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 1951
- Otrzymane podziękowania 31797
O 15:01 przyleciał Czajnik, poczekał w progu na Wrotkę. Kiedy przyleciała, wskoczył do budki.
Po minucie i ona zdecydowała się na bliższe tête-à-tête w środku. Pogadali dwie minuty, Czajnik wybył, Wrotka została w progu do 15:10 - poleciała w lewą stronę za kamerę.
15:20 -15:30 pobyt Czajnika
Ćwierkał, rozglądał się, był kilka minut w budce.
15:43 - 15:56 pobyt Wrotki
Błyskawicznie przyleciała z dołu, zasiadła na poręczy, trochę przeciągle się odzywała. Odleciała w lewo.
O 16:19 Wrotka wróciła z ciokaniem, wskoczyła do budki, wiedziała już pewnie, że za chwilę będzie tu Czajnik. Przybył za trzy minuty z małą resztką łupu.
Przekazał ją Wrotce w progu. Ona rozprawiła się z prezentem szybko, wyszła na próg, poskubała piórka.
O 17:13 zaczęła porcję ćwiczeń: hop do budki, hop na próg, hop do budki. Ćwiczenia przerwał Czajnik, bo przyleciał z następnym małym kawałkiem ptaszka, tym razem z głową. Wrotka prezent przyjęła, w pięć minut zjadła, wyszła na próg
powyższe na filmie
Potem siedziała na rogu barierki do 18:01, kiedy to znowu przedreptała do budki, bo oto miał przybyć jej szarmancki, sypiący prezentami partner.
I przybył - zjawił się na rogu barierki z nowym, świeżym czarnym ptaszkiem (zapewne kosem). Wrotka czekała już na niego w budce, ale tym razem on tylko chciał pokazać co złowił - postał, po dwóch minutach poleciał, a Wrotka prawie zaraz po nim.
powyższe na filmie
Minęło 10 minut i o 18:14 Czajnik pojawił się na końcu kraty. Spędził parę chwil w budce, stał i patrzył, lekko grzebnął łapą w dołku. Czekał.
Wrotka niedługo potem przyfrunęła na róg, weszła do budki, porozmawiali minutę, pożyczyli sobie dobrej nocy.
On poleciał, a Wrotka pokrzątała się, kilka razy zadołkowała, poskubała piórka, przymknęła oczy. O 18:36 wyszła na próg na nocne spanie.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Po minucie i ona zdecydowała się na bliższe tête-à-tête w środku. Pogadali dwie minuty, Czajnik wybył, Wrotka została w progu do 15:10 - poleciała w lewą stronę za kamerę.
15:20 -15:30 pobyt Czajnika
Ćwierkał, rozglądał się, był kilka minut w budce.
15:43 - 15:56 pobyt Wrotki
Błyskawicznie przyleciała z dołu, zasiadła na poręczy, trochę przeciągle się odzywała. Odleciała w lewo.
O 16:19 Wrotka wróciła z ciokaniem, wskoczyła do budki, wiedziała już pewnie, że za chwilę będzie tu Czajnik. Przybył za trzy minuty z małą resztką łupu.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Przekazał ją Wrotce w progu. Ona rozprawiła się z prezentem szybko, wyszła na próg, poskubała piórka.
O 17:13 zaczęła porcję ćwiczeń: hop do budki, hop na próg, hop do budki. Ćwiczenia przerwał Czajnik, bo przyleciał z następnym małym kawałkiem ptaszka, tym razem z głową. Wrotka prezent przyjęła, w pięć minut zjadła, wyszła na próg
powyższe na filmie
Potem siedziała na rogu barierki do 18:01, kiedy to znowu przedreptała do budki, bo oto miał przybyć jej szarmancki, sypiący prezentami partner.
I przybył - zjawił się na rogu barierki z nowym, świeżym czarnym ptaszkiem (zapewne kosem). Wrotka czekała już na niego w budce, ale tym razem on tylko chciał pokazać co złowił - postał, po dwóch minutach poleciał, a Wrotka prawie zaraz po nim.
powyższe na filmie
Minęło 10 minut i o 18:14 Czajnik pojawił się na końcu kraty. Spędził parę chwil w budce, stał i patrzył, lekko grzebnął łapą w dołku. Czekał.
Wrotka niedługo potem przyfrunęła na róg, weszła do budki, porozmawiali minutę, pożyczyli sobie dobrej nocy.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
On poleciał, a Wrotka pokrzątała się, kilka razy zadołkowała, poskubała piórka, przymknęła oczy. O 18:36 wyszła na próg na nocne spanie.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2025-03-24 23:02 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali

Lili
2025-03-24 23:39:20

raktoja
2025-03-25 08:21:59

awas
2025-03-25 15:00:14

JS
2025-03-25 05:29:30

Gawi
2025-03-24 21:46:02

Lu2019
2025-03-31 19:25:26

Iwona65
2025-03-24 22:43:34

Bożka
2025-03-24 23:50:00

niza
2025-03-25 09:12:50

Baszka
2025-03-25 14:41:49

radan
2025-03-24 22:55:46

elas59
2025-03-25 09:44:10

Antonówka
2025-03-25 09:05:02

AgaO
2025-03-26 05:36:58

Maximus19788
2025-03-25 04:45:15

IzaEs
2025-03-25 15:02:32

Martka
2025-03-25 06:44:03
#312950
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 1951
- Otrzymane podziękowania 31797
Parę minut po trzeciej Wrotka otworzyła oczy, coś do kogoś powiedziała, po czym znów przysnęła. Towarzystwo przyleciało o 4:19, tylko na kratę - za budką i trochę bliżej wejścia. Pewnie wypowiedziane przez Wrotkę ze środka informacje wystarczyły, bo o 4:25 Czajnik odleciał za komin.
Wrotka za jakiś czas zaczęła wyglądać przez okno i intonować swoją pieśń. Kontynuowała śpiewy na progu, chyba wkładała w nie dużo serca 😉
film
O 4:56, wciąż z pieśnią "na ustach" przeszła na róg. Załatwiła potrzebę, obróciła się. O 5:17 dostrzegła Czajnika, przebiegła w kierunku wejścia. Spotkali się pod oknem, Wrotka chyba chciała przywitać się z dzióbkiem, ale Czajnik nie zwrócił na to uwagi, od razu wskoczył do środka. Krótką chwilę pogadali, zaraz oboje odlecieli.
film
Za jakiś czas można było dostrzec w rogu kamery powiewający na wietrze ogon - ktoś tam siedział (mam nadzieję, że Wrotka, aa nie Chmielowa, która wciąż niedaleko się kręci). Chyba to była jednak Wrotka, bo ogon znikł, za chwilę były opisane niżej wydarzenia.
O 5:26 na koniec barierki przybył Czajnik ze śniadaniem (pewnie był to wczorajszy kos). Zaraz przybyła Wrotka, łup w budce odebrała. Poćwierkali, Czajnik poleciał, a Wrotka zabrała się za jedzenie. O 5:38 odleciała z częścią łupu.
film
O 6:39 przyleciała szybko Wrotka, wskoczyła do budki, zaraz nadleciał Czajnik. Chwilę on głośno ćwierkał na poręczy, ona w budce jeszcze głośniej. On zaraz umknął.
Ona wyszła na próg, śledziła przeloty. Poleciała o 6:55.
O 8:23 przyleciała znowu. Na progu poskubała brudne szpony,
w środku zadołkowała. Z dwie minuty ulokowała się na progu. Była w środku z ciokaniem, zaraz znowu wyszła, patrzyła po niebie, odzywała się co chwila. Jej śpiewy są ciekawe: łaa, łaa, łaa, ciok ciok; ciok ciok łaa, łaa, łau. 🙂 film
Odleciała o 9:00.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Wrotka za jakiś czas zaczęła wyglądać przez okno i intonować swoją pieśń. Kontynuowała śpiewy na progu, chyba wkładała w nie dużo serca 😉
film
O 4:56, wciąż z pieśnią "na ustach" przeszła na róg. Załatwiła potrzebę, obróciła się. O 5:17 dostrzegła Czajnika, przebiegła w kierunku wejścia. Spotkali się pod oknem, Wrotka chyba chciała przywitać się z dzióbkiem, ale Czajnik nie zwrócił na to uwagi, od razu wskoczył do środka. Krótką chwilę pogadali, zaraz oboje odlecieli.
film
Za jakiś czas można było dostrzec w rogu kamery powiewający na wietrze ogon - ktoś tam siedział (mam nadzieję, że Wrotka, aa nie Chmielowa, która wciąż niedaleko się kręci). Chyba to była jednak Wrotka, bo ogon znikł, za chwilę były opisane niżej wydarzenia.
O 5:26 na koniec barierki przybył Czajnik ze śniadaniem (pewnie był to wczorajszy kos). Zaraz przybyła Wrotka, łup w budce odebrała. Poćwierkali, Czajnik poleciał, a Wrotka zabrała się za jedzenie. O 5:38 odleciała z częścią łupu.
film
O 6:39 przyleciała szybko Wrotka, wskoczyła do budki, zaraz nadleciał Czajnik. Chwilę on głośno ćwierkał na poręczy, ona w budce jeszcze głośniej. On zaraz umknął.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Ona wyszła na próg, śledziła przeloty. Poleciała o 6:55.
O 8:23 przyleciała znowu. Na progu poskubała brudne szpony,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
w środku zadołkowała. Z dwie minuty ulokowała się na progu. Była w środku z ciokaniem, zaraz znowu wyszła, patrzyła po niebie, odzywała się co chwila. Jej śpiewy są ciekawe: łaa, łaa, łaa, ciok ciok; ciok ciok łaa, łaa, łau. 🙂 film
Odleciała o 9:00.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2025-03-25 09:59 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali

Lili
2025-03-25 11:14:58

raktoja
2025-03-25 08:21:52

awas
2025-03-25 15:03:02

Inspe
2025-03-28 10:27:48

Gawi
2025-03-25 08:14:45

Lu2019
2025-03-31 19:25:41

Iwona65
2025-03-25 10:26:03

Bożka
2025-03-25 08:47:38

niza
2025-03-25 09:18:38

Czartusia
2025-03-25 08:24:20

radan
2025-03-25 11:24:53

elas59
2025-03-25 09:44:25

Antonówka
2025-03-25 09:05:14

AgaO
2025-03-26 05:38:43

Maximus19788
2025-03-25 13:28:24

IzaEs
2025-03-25 15:02:52
#312964
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 724
- Otrzymane podziękowania 13603
A już o 9.02 przyleciała Wrotka prosto do budki, zapraszała i za chwilę doleciał Czajnik z prezentem. Trochę postał z nim na barierce,
za chwilę wskoczył z nim do budki, łup przekazał i zaraz opuścił dom skokiem "na główkę" Wrotka głodna nie była, postała chwilę nad sikorką, po czym trochę ją oskubała, zaniosła do kąta i schowała "na potem".
O 9.08 wskoczyła na próg i cztery minuty później poleciała.
O 9.23 przyleciała z powrotem, wskoczyła na próg, oglądała się za siebie, ciokała - chyba ktoś latał w górze i przykuwał jej uwagę.
O 9.29 przeskoczyła na barierkę, nadal obserwowała i zajmowała się toaletą. Odleciała o 9.46.
O 10.31 mignął w górze sokół w locie, a za chwilę nadleciała Wrotka. Wpadła do budki, a nieco później Czajnik przysiadł na końcu poręczy z następną dostawą w szponach - znów sikoreczką. Zadowolony zachwalał prezent, Wrotka zachęcała do jego przekazania. W końcu wskoczył na próg,
do budki, prezent oddał i zaraz odleciał. Wrotka została z ptaszkiem w dziobie, potem zaczęła go piórować, ostatecznie złapała znów w dziób i z nim odleciała (10.34).
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
za chwilę wskoczył z nim do budki, łup przekazał i zaraz opuścił dom skokiem "na główkę" Wrotka głodna nie była, postała chwilę nad sikorką, po czym trochę ją oskubała, zaniosła do kąta i schowała "na potem".
O 9.08 wskoczyła na próg i cztery minuty później poleciała.
O 9.23 przyleciała z powrotem, wskoczyła na próg, oglądała się za siebie, ciokała - chyba ktoś latał w górze i przykuwał jej uwagę.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
O 9.29 przeskoczyła na barierkę, nadal obserwowała i zajmowała się toaletą. Odleciała o 9.46.
O 10.31 mignął w górze sokół w locie, a za chwilę nadleciała Wrotka. Wpadła do budki, a nieco później Czajnik przysiadł na końcu poręczy z następną dostawą w szponach - znów sikoreczką. Zadowolony zachwalał prezent, Wrotka zachęcała do jego przekazania. W końcu wskoczył na próg,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
do budki, prezent oddał i zaraz odleciał. Wrotka została z ptaszkiem w dziobie, potem zaczęła go piórować, ostatecznie złapała znów w dziób i z nim odleciała (10.34).
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Za ten wpis podziękowali

Lili
2025-03-25 22:51:41

raktoja
2025-03-25 19:01:28

awas
2025-03-25 15:03:14

Gawi
2025-03-25 13:19:03

Lu2019
2025-03-31 19:25:53

Manta
2025-03-25 20:58:13

niza
2025-03-25 16:15:02

Baszka
2025-03-25 14:42:35

elas59
2025-03-25 13:47:21

Antonówka
2025-03-25 13:34:40

AgaO
2025-03-26 05:39:48

Maximus19788
2025-03-25 13:31:21

IzaEs
2025-03-25 15:02:48
#312974
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 724
- Otrzymane podziękowania 13603
Między 12:12 a 12:14 wkurzona Wrotka wyganiała kogoś ze "swojego" nieba.
O 12:25 przyleciała Wrotka znów rozglądając się po niebie, tym razem po cichu.
O 12:28 cisza się skończyła, Wrotka wpadła do budki, minutę później odleciała (ciągle zerkając w górę). 13:31 znów wleciała ekspresem do budki, ale tym razem ściągnęła Czajnika; zatrzymał się na podeście, skąd odpowiadał Wrotce, by za chwilę wykonać ćwierć obrotu i widowiskowo skoczyć na główkę. Królowa pożegnała go wskakując na próg, a bohater musiał znów się pojawić nieopodal, bo raz jeszcze zajrzała wyczekująco z budki, na krótko potem wróciła na próg i o 13:39 odleciała.
O 12:25 przyleciała Wrotka znów rozglądając się po niebie, tym razem po cichu.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
O 12:28 cisza się skończyła, Wrotka wpadła do budki, minutę później odleciała (ciągle zerkając w górę). 13:31 znów wleciała ekspresem do budki, ale tym razem ściągnęła Czajnika; zatrzymał się na podeście, skąd odpowiadał Wrotce, by za chwilę wykonać ćwierć obrotu i widowiskowo skoczyć na główkę. Królowa pożegnała go wskakując na próg, a bohater musiał znów się pojawić nieopodal, bo raz jeszcze zajrzała wyczekująco z budki, na krótko potem wróciła na próg i o 13:39 odleciała.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcie lub obraz.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby go zobaczyć.
Za ten wpis podziękowali

Lili
2025-03-25 22:52:05

raktoja
2025-03-25 19:48:03

awas
2025-03-25 21:24:51

Inspe
2025-03-28 10:29:30

Lu2019
2025-03-31 19:26:06

Manta
2025-03-25 21:02:41

Iwona65
2025-03-26 01:12:49

niza
2025-03-26 08:09:16

Czartusia
2025-03-25 20:27:08

elas59
2025-03-26 10:27:37

Antonówka
2025-03-26 06:45:22

AgaO
2025-03-26 05:40:24

Maximus19788
2025-03-25 20:01:34

IzaEs
2025-03-26 12:35:30
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.370 s.