Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
02 May 2026 16:37 · 02 May 2026 16:37
#322320 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2596 posts
  • Thank you received 41266
Mamy już tydzień, a jeden z nas 6 dni, tylko nie wiem który, może ja?
Albo ten brat obok?

This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

 
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
03 May 2026 00:26 · 03 May 2026 00:28
#322347 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2596 posts
  • Thank you received 41266
Około 15:40 - 16:00  było kolejne karmienie sporym łupem przyniesionym przez Wandę.

O 17:51 powtórka - Wanda dostarczyła następny posiłek. Składał się z dwóch dużych skrzydeł i środka. Samiczka opiórowała go trochę na poręczy zanim wskoczyła do budki.
Karmienie trwało do 18:21, o tej godzinie Wanda wyniosła jedno skrzydło (drugie zostało rozpracowane).
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.



Za trzy minuty, o 18:24 Wanda wróciła na koniec barierki - duża, smukła, piękna, wygląda jak wzorzec sokoła
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
 
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
03 May 2026 00:48 · 03 May 2026 01:04
#322348 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2596 posts
  • Thank you received 41266
Po minucie od przylotu Wandy zjawił się Czajnik z tym samym skrzydłem, które ona wyniosła.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


 Skierował się od razu do dzieci i zajął karmieniem. Niezbyt wiele tam było do jedzenia, same pióra, kości i włókna, ale Czajnik się nie przejmował: wyrywał pióra, wyszarpywał małe kawałeczki zdatne do jedzenia, podawał dzieciom i wciąż zachęcał. Te kawałeczki były mikroskopijne, wyglądało jakby karmił trochę na niby.
Poza tym maluchy niegłodne, bo dopiero wstały od kolacji. Tak więc efekt karmienia mizerny. Wanda za jakiś czas przyszła z barierki na poręcz poprzyglądać się jak sobie daje radę. On czasem na nią zerkał, może niepewny, czy go nie chce wygonić.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


W końcu sam umknał. Wanda jeszcze chwilę posiedziała i zeszła otulić dzieci.
 

"Trochę nieporządku się zrobiło..."
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
#322384 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2596 posts
  • Thank you received 41266
Rano było karmienie po piątej łupem, który przyniósł Czajnik.

Po szóstej Wanda poleciała na krótko, zaraz wróciła na poręcz i do gniazda. Kilka razy skubnęła malucha, który leżał, podczas gdy inne siedziały.
O 6:22 zjawił się Czajnik z grubodziobem. Wanda przejęła i karmiła dzieci blisko dwadzieścia minut. Poszedł chyba cały ptaszek, bo wyszła bez niczego, tylko z brudnym dziobem i szponami w piórach. 
Do dzieci wróciła o 6:51.

O 7:24 Czajnik dostarczył sporą część łupu ze skrzydłem. Wanda pozwoliła mu karmić - odleciała, a on wszedł z posiłkiem do gniazda. Po dwóch minutach Wanda zjawiła się pod oknem, zerkała, czuwała czy karmienie przebiega jaj należy. Po kolejnych dwóch minutach wykurzyła Czajnika. I nagle wszystko nabrało innej dynamiki - jednak co mama to mama. 
Od razu przykicała bliżej dzieci, głośniej je namawiała, dawała większe kęsy. Zakończyła karmienie o 7:37, resztę wyniosła.
Moderators: dziuniekCiuciek
Time to create page: 0.445 seconds
Powered by Kunena Forum