Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
14 May 2026 13:40 · 14 May 2026 23:23
#322847 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2635 posts
  • Thank you received 41879
Wróciła o 11:08  porozglądała się z poręczy, po 4 minutach poleciała.
O 11:40 zjawiła się znowu z dużym łupem.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
 

Tym razem wskoczyła do środka bez problemu.
Maluchy jadły przykładnie, potem już się rozeszły po budce, ale głównie jeden był długo chętny. Po około 25 minutach już sama skubała kostki, ale dostrzegła że w tym bałaganie zawieruszył się spory kawał łupu. Powyrywała pióra i podała temu co trwał na posterunku (nie pióra, tylko nieco treściwsze kęsy, choć i spore pióro też trafiło do dzioba malucha).
O 12:30 wyszła na poręcz, znowu przyozdobiona piórkiem.

O 13:05 Czajnik pewnie wreszcie wstał 😉 i zjawił się na końcu barierki z łupem.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wanda odebrała, wniosła do budki, a on odleciał. Posiłek niewielki, więc został zjedzony, choć niedawno był podany znacznie obfitszy.
Ciekawe, ale jadł głównie jeden i nie wiem, czy nie ten, co się udzielał przy poprzednim karmieniu. W każdym razie wyszedł z tego samego kąta, co znikł wcześniej tamten 🙃

Wanda zakończyła karmienie o 13:15. Zaraz wyniosła z budki zagubionego wśród piór całego jerzyka. Nie wiem, kiedy on tam się znalazł, już przy poprzednim karmieniu widziałam ten czarny kształt i zastanawiałam się co to.
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
14 May 2026 20:56 · 14 May 2026 21:53
#322857 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 969 posts
  • Thank you received 17563
Tata wstał nieco wcześniej, bo o 11.50 dostarczył jerzyka, którego to właśnie po 13. wyniosła Wanda z budki.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wanda wróciła o 14.48, zaraz weszła do budki, przeszukiwała podłoże w poszukiwaniu resztek jedzenia.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Od 14.52 obserwowała z progu, o 15.10 poleciała.
O 15.52 wróciła z dużym łupem; po dwóch minutach odpoczynku wniosła obiad do budki i zaczęła karmić. Było troje chętnych, jedno w kącie zastanawiało się, kiedy wkroczyć do akcji. Po kilku minutach maluch podszedł, ale niewiele jadł.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Później jadły chyba już tylko dwie damy  . Wanda dalej piórowała, dziewczyny patrzyły, a chłopaki nie byli zainteresowani (tak mi się przynajmniej wydaje  ). Potem jeszcze mama próbowała dopychać co niektóre dzieci.
O 16.27 zakończyła karmienie, wyniosła dość długi sznur z resztek i poleciała.

O 18.16 Wanda wróciła przed drzwi, dwie minuty później weszła do budki, wyszukała spory kawałek i znów podawała dzieciom.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
14 May 2026 21:08 · 14 May 2026 22:21
#322858 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 969 posts
  • Thank you received 17563
O 18.24 zjawił się Czajnik z kolacją, chyba grubodziobem. Wskoczył na próg,
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wanda zaraz ptaszka przejęła, zaczęła piórować (Czajnik w tym czasie odleciał), potem karmić - jadły dwa maluchy, potem dołączył trzeci. Po dziesięciu minutach zakończyła karmienie i poleciała.

Dzieci zostały same, trochę pospały, ale też spacerowały po budce, machały skrzydełkami (oczywiście obserwowane przez rodzeństwo, przekrzywiające przy tym główki  ). A to pewnie któraś z sióstr ćwiczyła wytrzymałość swoich nóżek  .
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


O 20.07 przed wejście zawitał tata i przyniósł dokładkę z jerzyka. Zaraz za nim zjawiła się Wanda, ptaszka odebrała i zaraz w budce rozdzielała - dwoje dzieci jadło, dwoje stało z tyłu. Po pięciu minutach samiczka wskoczyła na próg i poleciała.

O 20.15 przyniosła jeszcze następnego jerzyka;
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


tym razem dzieci nie kwapiły się do jedzenia. Wanda piórowała, one patrzyły (jedno na leżąco). W końcu spod ściany ruszył ochotnik i zaraz po nim dołączyło jeszcze dwóch. Po sześciu minutach łupu już nie było i zaraz Wanda znów poleciała.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
14 May 2026 22:11 · 16 May 2026 00:31
#322862 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2635 posts
  • Thank you received 41879
Ponieważ rano Czajnik nie przyniósł maluchom żadnej przekąski, wieczorem pewnie postanowił się zrehabilitować.
O 20:38 dostarczył im smakołyk czyli nietoperza 😉
Wszedł do budki, skubał go, oderwał kawałeczek i zachęcał. Trzy maluchy przyglądały się, w tym ten co siedział najbliżej nawet dość intensywnie się wpatrywał. Nie zdecydował się jednak złapać kęsa, może dlatego, że właśnie układał sobie w wolu poprzednie posiłki.
Zaraz zjawiła się mama, łup Czajnikowi odebrała i wyszła na próg. Samczyk  odleciał, a ona zajęła się jedzeniem. Zostawiła niewielki kawałek, poczęstowała nim dzieci i o 20:46 znowu ulokowała się na progu.



Tym razem już na nocny odpoczynek.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
15 May 2026 09:48 · 15 May 2026 09:55
#322867 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2635 posts
  • Thank you received 41879
Około 3:40 Wanda poleciała, wróciła z zaśpiewem przed piątą. Pewnie już wtedy Czajnik zakrzątnął się za śniadaniem
O 5:04 Wanda już szykowała się do odbioru posiłku: wskoczyła na próg, wtedy Czajnik przybył z jerzykiem.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wanda odebrała go z poręczy, poskubała i poleciała. O 5:06 wróciła i zaczęła karmienie. Jeden maluch dostał spory kawałek i poszedł skubać go pod ścianą. Drugi tylko się przyglądał z kąta, potem się przysunął, ale chęci do jedzenia nie wykazywał. Ogólnie trójka została obdzielona,
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wanda zakończyła karmienie zjedzeniem łapki. 
Odleciała o 5:20.
Dzieci aktywne: drepczą, obserwują, wypinają kuperki i w końcu zmęczone przytulają się i padają.

O 5:49 przyleciał Czajnik z maleńkim kawałeczkiem łupu. Przymierzał się do karmienia, ciokał zachęcająco od progu. Akurat jeden maluch był chętny (drugi siedział obok i tylko się przyglądał, a trzeci i czwarty smacznie spały w kącie). Wanda wpadła i zakończyła te przymiarki: strzępek przejęła i sama małego nakarmiła. Czajnik oczywiście od razu posłusznie wybył.

Wanda wyszła na próg i długo siedziała trochę skubiąc piórka na żabocie, przysypiając i spoglądając od czasu do czasu do budki, co tam dzieci porabiają.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


O 7:58 odleciała.
Moderators: dziuniekCiuciek
Time to create page: 0.400 seconds
Powered by Kunena Forum