Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-15 19:45 · 2025-03-16 01:25
#312404 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 1955
  • Otrzymane podziękowania 31861
A kolejne godziny były na Wrotkowie  baardzo nerwowe. Spowodowała to długa wizyta Ziuty - której jak widać lubelska miejscówka cały czas chodzi po głowie. 
Być może to ona wylądowała na kracie o 7:33 (w poprzednim poście) - taki mi się ten Czajnik trochę nietypowy wydał 😉

Po godzinie dziewiątej nastąpił wysyp wizyt, przelotów, nalotów, krzyków i nawoływań.
O 9:06 Czajnik przybył na kratę z łupem, wskoczył z nim do budki i zaraz uciekł. Chyba widział, że na dachu wylądowała obca, więc raczej prezentu wręczyć jej nie chciał. 

 

Obca potem odwiedziła budkę, dzięki czemu dała się poznać jako 5DP, czyli stara znajoma Ziuta.

Czajnik rozmawiał z nią kilka razy. Te konwersacje nie były bardzo nerwowe - choć samczyk wyraźnie czuł respekt przed tą bardzo dorodną samiczką.  film   film
W ciągu następnej godziny-dwóch Ziuta często zaglądała do budki. Czuje się tutaj bardzo pewnie - nawołuje, zachęca Czajnika do bliższego kontaktu, przesiaduje na progu. Spodobała jej się zewnętrzna kamera - przesiadywała na niej.   film     film    film

O 10:14 Czajnik ponownie zjawił się z prezentem - całkiem nowym. W budce przywitała go Ziuta. Znowu chyba biedak nie całkiem był pewny, czy chce prezent wręczyć, ale Ziuta go sobie przywłaszczyła i zaraz z nim odleciała.
powyższe na filmie  

O 10:22 Czajnik zjawił się w budce, a tuż za nim, na kratę przybył Ziuta z łupem (pewnie podziękować 🤔)
Czajnik po minucie odleciał i to samo uczyniła Ziuta.
powyższe na filmie

Obie samice, Wrotka i Ziuta ganiały się wielokrotnie, Wrotka często wpadała do budki z jazgotem, wypadała, śledziła przeloty. Można było zaobserwować naloty Ziuty na Wrotkę.
Czajnik w tym wszystkim był podenerwowany, co chwila wpadał na krótko na poręcz, na próg i do budki. Pokrzykiwał. Czasem też musiał się uchylać, ale raczej nie on był adresatem ataków.


Początkowo jego wizyty w budce były krótkie, stał tylko wtedy czujnie, szybko odlatywał. Potem, około 13-14 spędzał w środku kilka minut, nawet dołkował to tu to tam. 
Tylko Wrotka niezmiennie walecznie broniła gniazda.
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-15 23:27 · 2025-03-15 23:48
#312414 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 726
  • Otrzymane podziękowania 13631
Zaraz po 16. znów zrobił się ruch na Wrotkowie.
Kilka sekund po przelocie któregoś z sokołów, o 16.02 na końcu poręczy wylądował Czajnik z niewielką dostawą - patrzył w górę i wołał.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Około minuty później zerwał się i poleciał na prawo pod podest, a niemalże w tym samym czasie widać było w oddali loty dwóch sokołów - najpewniej Wrotki i Ziuty - które zbliżały się do siebie, mijały i odlatywały. Potem jeszcze był widoczny przelot, ale też słychać sokole odgłosy.
O 16.14 zza budki przyleciała na dach Wrotka, terkotała ostrzegawczo. Pewnie w przelatującym w oddali sokole rozpoznała intruzkę, bo z rogu dachu odstraszała i za chwilę odleciała. Przysiadła raczej gdzieś blisko budki, bo było ją jeszcze przez jakiś czas słychać.
Później znów było widać przelot dwóch sokołów.

O 16.28 Wrotka wpadła z ostrzegawczym krzykiem wprost do budki, wyskoczyła na próg i odstraszała obcą samicę, która przelatywała w tą i z powrotem z dala od budki.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Po minucie Wrotka pognała, ale bardzo szybko wróciła, a za chwilę zniknęła gdzieś nad kamerką.

A o 17.49 z lewej strony nadleciał Czajnik, ledwie wylądował na barierce, a już się odwracał, bo z tyłu nadlatywał inny sokół. Samczyk zerwał się i odleciał, a Ziuta (tak przypuszczam) wylądowała za budką, wskoczyła na barierkę, przez chwilę się odzywała
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


i zaraz poleciała za Czajnikiem.

Po dwóch minutach prawdopodobnie Wrotka wróciła od strony zalewu i przysiadła gdzieś na kominie ciokając. No i wreszcie o 18.22 Wrotka zjawiła się przy budce, już na noc. Usiadła naprzeciw wejścia, kłapała jeszcze dziobem, rozglądała się - pewnie badała nadal sytuację. Po dwóch minutach chyba uznała, że na razie niebezpieczeństwo zostało zażegnane; przeskoczyła na próg, usiadła przodem do budki, ale często odwracała się monitorując teren. W końcu zaczęła drzemać z głową wtuloną w pióra. Posiedziała tak do 19.49, po czym weszła do budki i zasiadła, tak jak ostatnio, tyłem do kamerki, schowała głowę pod skrzydło i zasnęła.
Była chyba bardzo zmęczona dzisiejszym dniem, bo ożywiła się dopiero koło 23., załatwiła potrzebę przez próg i od tej pory drzemie stojąc przy drzwiach.
 
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-16 11:31 · 2025-03-16 16:08
#312442 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 1955
  • Otrzymane podziękowania 31861
Noc Wrotka spędziła w budce, głównie spała z głową w piórach. Koło pierwszej słyszałam jak przeciągle się odzywała, czasem robiła sobie pobudki na przeciągnięcie się i spała dalej.
Przed piątą znowu odezwała się w ten sam sposób i wyszła na próg.
film

O 5:05 poleciała na obchód terenu, po 10 minutach wróciła na próg terkocząc, ale nie aż tak bardzo intensywnie. Pół godziny posiedziała, poleciała i za minutę wróciła z pokrzykiwaniem do budki. Tu spędziła tylko chwilę, zaraz z rogu odleciała, wcześniej się rozglądając i odzywając. 
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.



O 6:12 było spotkanie Wrotki z Czajnikiem. Pogadali krótko on z progu, Wrotka z budki.
Czajnik poleciał, a Wrotka została na progu. Przez następną godzinę spokojnie siedziała skubiąc piórka i szpony, czasem się przeciągnęła, czasem nawet przymknęła oko.
film

O 7:17 znowu zawołała przeciągle, zrzuciła balast do gniazda i poleciała. Wróciła po 10 minutach chwilę była w budce, ciokała (raczej nie był to krzyk). Znowu ulokowała się na progu i siedziała spokojnie do 8:16. Na dwie minuty odleciała skontrolować teren - jednak obcą pewnie gdzieś dostrzegła, bo wróciła z pokrzykiwaniem.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Potem już spokojniej patrzyła z rogu barierki, obracała się czasem dla lepszej widoczności. O 8:26 odleciała. Za niecałe pół godziny (8:52) znowu wpadła gwałtownie i z krzykiem do budki. Była krótko, jeszcze przed odlotem z poręczy się rozglądała i pokrzykiwała
film

O 9:35 przybył na róg Czajnik. Zachowywał się tak jak zwykle. Z rzadka ćwierknął, trwał nieruchomo, trochę na rogu, potem przesunął się o kilka kroków na poręcz. Na progu też swoje odsiedział. Tylko w budce był krótko i okazał się nad wyraz szybki  wyskakując z budki jak z procy 
To spadające grudki zmrożonego śniegu straszą dziś sokoły, ale Wrotka jakoś lepiej znosi te nagłe hałasy  film

0 10:06 rezydenci spotkali się omówić aktualną sytuację. Wrotka najpierw wykrzykiwała, a potem już spokojniej pogadali - ona w budce, on na progu.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Czajnik zaraz poleciał. Wrotka wyszła za nim ale jeszcze do 10:18 siedziała na rogu barierki.

O 11:31 znowu wpadła wzburzona do budki głośno terkocząc. Odzywała się jeszcze z poręczy i po dwóch minutach poleciała. 

W stosunku do wczoraj jest poprawa, bo choć Ziuta się pewnie w okolicy kręci, to jednak od budki trzyma się z daleka. 
I niech tak zostanie 
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-16 20:58 · 2025-03-17 00:41
#312468 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 1955
  • Otrzymane podziękowania 31861
Po południu na podglądzie można było obserwować mnóstwo błyskawicznych wizyt Wrotki, które wyglądały w zasadzie tak samo: szybki skok do budki z terkotem, wypad na próg, rozglądanie się, czasem przeskok na poręcz i na róg, a następnie równie szybki odlot. Dzięki tej czujności Wrotki, udało się trzymać Ziutę z dala od budki.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.

 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Zanotowałam takie godziny tych wizyt:
12:33 - 12:36
13:27 - 13:28
13:57 - 14:16 tym razem rozglądała się z poręczy trochę dłużej
14:30 - 14:33 przyleciała z piórkiem u dzioba, które potem sobie strącała szponem
15:36 - tym razem zmieściła się z wizytą w jednej minucie  film
15:48 - 16:14 siedziała na progu dłużej, patrzyła do góry, nawet znalazła czas, żeby trochę przeczesać piórka
16:23 - 16:45 też była trochę dłużej, na poręczy, na rogu barierki rozglądała się czujnie, wtedy było widać Ziutę w powietrzu  film
16:45 - 16:47 przy tej jedynej do tej pory wizycie Wrotki widoczna była Ziuta blisko budki, jak atakuje. Atak tak szybki, że aż na filmie trudno zauważalny
atak Ziuty na Wrotkę 
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-16 23:35 · 2025-03-17 00:37
#312471 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 726
  • Otrzymane podziękowania 13631
Potem w dalszym ciągu nie było spokojnie na Wrotkowie. Wrotka przylatywała do gniazda, ganiana przez Ziutę, odlatywała widząc przeloty intruzki.

17.00 Wrotka leciała od dołu w kierunku budki i znów była atakowana przez Ziutę.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Po ataku usiadła na barierce, terkotała, rozglądała się, często patrzyła w górę. 17.06 poleciała w dół i zaraz był widoczny w oddali przelot obcej.

17.20 znów Wrotka zmierzała od dołu do budki i miała za plecami Ziutę.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Wskoczyła do budki, a obca samica poleciała dalej. Wrotka zaraz wyskoczyła na próg, na dziobie miała resztki jedzenia i szpony pobrudzone z przyklejonym piórkiem. Obserwowała, ciokała, a obca samica przeleciała raz bliżej, raz dalej od budki.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Wrotka czuwała, potem czyściła dziób i szpony. O 17.37 przeskoczyła na barierkę, zawodziła, rozglądała się, a o 17.43 sfrunęła w dół.

17.53 Wrotka wpadła do budki rozkrzyczana, za chwilę wyskoczyła na próg, terkotała - dziób i szpony miała jeszcze bardziej ubrudzone. Potem, w krótkim czasie, nastąpiła cała seria przelotów obcej samicy (naliczyłam co najmniej pięć), dalej lub całkiem blisko budki. Po nich o 17.55 Wrotka odleciała.
Wydarzenia na filmie.
 
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Moderatorzy: dziuniekCiuciek
Czas generowania strony: 0.473 s.
Zasilane przez Forum Kunena