Pusutłki tak jak wędrowne sokoły wysiadują dopiero od przed ostatniego zniesienia, więc to, że leżą te jajka same to jest sytuacja jak najbardziej normalna ;)
... Jak są zbyt duże odstępy w kluciach to powoduje to później rywalizację w posiłkach. Te mniejsze mają mniejsze szanse dostać się do dzioba rodzica i pobrać pokarm. Dwa czy trzy dni w życiu piskląt to ogromny przeskok i ogromna różnica w wielkościach piskląt jeżeli kluły się później.
Trzeba dodać, że oprócz tego, że normalna to wręcz pożądana. Dzięki temu, że pełna inkubacja zacznie się później to pisklęta zaczną się kluć "jeden po drugim", w sensie, że będą małe odstępy między kluciami. To ważne żeby nie było zbyt dużych odstępów. Wtedy przede wszystkim łatwiej wykarmić dzieciaki, większe prawdopodobieństwo, że wszystkie przeżyją ten wiek "niemowlęcy"....
Faktycznie wygląda jakby było pęknięte, ale wg mnie w tym miejscu jest po prostu ciemniejszego koloru. To jajko było już trochę wysiadywane i było wszystko ok. Zobaczymy po kolejnym posiedzeniu na nim.
Ostatnio "zaniedbałam" Wałbrzych, wchodzę a tu samiczka siedzi w dołku. Szybki rzut oka na boksik i jest niespodzianka 😃 Podzielam opinię Kyszy, czekamy na sokoły w Wałbrzychu (teraz oczywiście od kolejnego sezonu jakby co), może być inny Czajniczek czy Imbryczek, jestem za 😅
Pytanie do znawców pustułkowych. Jest jeszcze szansa na złożenie w Wałbrzychu jajek? Czy to już raczej nie ta pora i za późno? Wiem, że pustułki składają jajka później niż sokoły tylko pytanie o ile?