Ich historią żyje cała Polska. Zwroty akcji niczym filmie sensacyjnym z morderstwem w tle. To trwająca od wielu tygodni telenowela. Mowa o lubelskich w sokołach wędrownych, których gniazdo na kominie lubelskiej elektrociepłowni podglądamy dzięki kamerom.
Borowy ciężko ma z tymi siostrami ile to razy zabrały mu kąsek 😢 kilka okrążeń, prób podejść i na szczęście udało się dopchać do jedzonka 🥰 i na koniec jeszcze indywidualnie dokarmiony przez Wrotkę 😄
Czy ktoś z Was zagląda do jedynaka z Głogowa? Widziałam na fb kilka panikujących komentarzy, że maluch jest zaniedbywany i niekarmiony… Wiem, że to czat dot. Lublina, ale tu zagląda sporo osób więc może ktoś coś wie, zasugeruje.
Wczoraj dwukrotnie byłam świadkiem karmienia... więc karmi, nawet sama już "obrabiała " pozostawiony kawałek a matka obserwowała ją bacznie :-) Więc myślę że nie ma co oczerniać bezimiennej mamy, jest OK
Matka z nią spędza noce, mała nie wygląda na zachudzoną, pisano, że wszystko z nią ok. Myślę, że ludzie projektują na nią jakieś swoje emocje, że taka "samiutka" itp. ale to nie ma nic wspólnego z realną oceną sytuacji.
Ja go dzisiaj widziałam przez lornetkę jak stałam pod kominem i czekałam na Wrotkę. Przyleciał i siedział na balkoniku w połowie komina. Nie ma opcji, żeby kameta go uchwyciła.
Dostałem już dwa alerty o nadciągających burzach. To będzie dla naszych gamonków pierwszy raz. Czy obserwował może ktoś w poprzednich latach jak reagują młode sokoły na burze ?