INFO OD SOKOLEGO OKA :
Poczytałam komentarze i chyba trzeba coś dopisać. To co widzimy, wygląda na klasyczne odganiania intruza. Wychodzi na to, że Czajnik uznał młodego Borowego za konkurencje do samicy. To nie była "pomoc" tylko atak. Czajnik nie włączył się w odchowanie młodych, wiec nie było między nim a młodymi żadnej więzi. Potraktował Borowego jak obcego. Jednak nasz młody jest już gotowy do latania, wiec popchniecie przez Czajnika co prawda spowodowało ze poleciał trochę niespodziewanie, ale jednak poleciał.
https://www.facebook.com/KaskaCze/videos/922779259595478/
Obejrzyjcie w zwolnionym tempie - młode pięknie poleciało.