Pierwszy raz widziałem,że papa przyniósł jedzenie prosto dla maluchów.Bardzo duża mysz,lub mały szczur nie do połknięcia. Na szczescie przybyła mama też z łupem i karmi maluchów.
No właśnie wydaje się że na obrazku trójka to skrzydło dwójki, albo na odwrót, dzisiaj się sporo kuglały, ale nie doszedłem do siedmiu towarzyszy :):):)