Dziś 4 grudnia ..data jak każda inna...ale dokładnie rok temu Baron ostatni raz odleciał z wałbrzyskiego podestu ( wpis Elik na Forum) I od tej pory słuch o sokolach zaginął....myli się jednak ten, kto myśli, że to już koniec wałbrzyskiej przygody z sokołami...pewnego dnia one się znów pojawią 🙃 Często tu czytałam, że FF cierpliwy i twardy musi być!!! Cierpliwa jestem , twarda może nie do końca , ( chociaż jest postęp ) Do FF z W - cha -- i dla nas zaświeci w końcu słońce 🤩😊
Oby tak było. Każdego dnia chociaż na chwilę zaglądam w nadziei, że może to dziś, może tym razem włączę podgląd i zastanę jakiegoś nowego sokoła przy kamerach. Nie jestem wprawdzie z Wałbrzycha ale mam najbliżej jeżeli chodzi o gniazda. W mojej miejscowości też jest całkiem fajny, duży komin i też każdego dnia na niego spoglądam, że może kiedyś się doczekam, ale to już byłby w ogóle kosmos dla mnie. W ogóle mam wrażenie, że sokoły Dolnego Śląska to za bardzo nie lubią. Nawet patrząc na telemetrie różnych sokołów to widać, że ten region jakoś omijają szerokim łukiem. Ale masz rację, trzeba być cierpliwym, trzeba się tego nauczyć. Oby to słońce w końcu zaświeciło 🙂