Przyleciał z samicą o 17:48. Spotkanie trwało do 17:54 - on w gnieździe, samica na podeście. Bardzo starał się ją zwabić do budki ale nie weszła. I tak został do tej pory (jest 20:50). Wcześniej był 17:27 do 17:54. Oboje łapy brudne, oblepione piórami a wola pełne(szczególnie u samicy).
Ta para tak jeszcze nie do końca konwencjonalnie podchodzi do toków. Ale im więcej podglądów, tym więcej odstępstw/fisiowania daje się zauważyć u sokołów
Dzisiaj były: Rano samica, potem samiec pustułki zwiedzał gniazdo, następnie przyleciał Fiber, później znowu samica a teraz Fiber walczył z kamieniami dołek kopiąc. Na koniec wyniósł tego kamyka na próg i puścił komuś na głowę przez oczka kraty https://zapodaj.net/images/088bbe26f8790.jpg