Drugi raz dzisiaj widzę, jak skrupulatnie FOREST robi czyszczenie piór, teraz szczególnie okolica kuperka i skoków. Czy jest możliwe, że obsiadły go jakieś pasożyty, które dorwały go gdy leżał w tym mchu? Bardzo długo czyści się, zaczął do południa i znowu to robi. Nic tylko coś go gryzie.