Rafik z rana przyniósł do gniazda posiłek- śpiewaka. A wczoraj przynosił go też 2x , ale Werwa odmówiła. Dlatego napisałam, że chyba to cały czas ten sam bo dzisiaj już bardzo sponiewierany
2:40 Rafik z wałówką. Werwa nie była jednak skora podnieść kuper i przejąć ułowkę więc chłop się oddalił wraz ze swoją zdobyczą. Może złoży ją w ich spiżarni i będzie na później? Och ten Rafik. To on nie wie, że nie podjada się w nocy, bo wtedy rośnie d...?
1:04 - G2Cam 3in. Do tej pory był spokój, że nawet mamuśka potrenowała oczka opierając dziób o kamyki, ale coś maluchy zaczęły się poruszać i Werwa żeby je przywołać do porządku zaczęła zmieniać pozycję i je "wcierać" w podłoże. W końcu wstała i wypróżniła się tuż za progiem. Chyba jednak nie dadzą jej pospać. Ech te dzieci.