14:18 weszłam do Barlinka. Widzę, że platforma gniazdowania sokołów naprawiona. Na środku 3 jajka, ale nie są to jajka sokoła. To są jajka podkładowe. Sądzę, że to co ocalało zabrali do inkubatora. Ratują jak mogą. To było zdarzenie nagłe i niespodziewane. Jeżeli zarodki przeżyją i ile dowiemy się. Wierzę w to.
jest już oficjalna informacja na stronie Nadleśnictwa- te trzy to prawdziwe jajka, które ocalały, teraz pozostaje czekać na Xenię i ... czy nie uległy wyziębieniu....
Mam nadzieję, że ta sytuacja da do myślenia ludziom opiekującym się takimi gniazdami i w martwym sezonie dokonają przeglądu tych gniazd i ich wzmocnienia od spodu materiałami, które nie ulegają degradacji aby już nigdy coś takiego nie nastąpiło. Wielki żal.
Tytuł projektu: RESTYTUCJA SOKOŁA WĘDROWNEGO W POLSCE na lata 2024-2029
Umowa o dofinansowanie nr FENX.01.05-IW.01-0022/24
Beneficjent: Stowarzyszenie na Rzecz Dzikich Zwierząt "SOKÓŁ" Wartość projektu: 9 150 623,95 zł Wartość dofinansowania z Unii Europejskiej 7 778 030,35 zł.
To gniazdo sfinansowało Nadl Barl dla rybołowa, sokoły przywłaszczyły sobie to gniazdo. więc czyja to własność, Jak coś piszesz sprawdź najpierw. Kamery i transmisję, tez finans. Nadl Barl.
Dostali na dokładne rzeczy które zawarli w projekcie na działalność na kolejne lata, nie wszystko mieści się w takich projektach i też nie mogą tych pieniędzy rodzić ponad to o co wnioskowali. Więc tak, mało, bo nie dotyczy to problemu pieniędzy na konserwację gniazd. Nawet mała zrzutka idzie jak flaki z olejem na utrzymanie kamer w trzech gniazdach…
To jest stara platforma budowana dla rybołowa. Waży około tony. Ma kilka warstw. Żadne jaja nie przeleciałyby na wylot. Leżą tam w tym zagłębieniu. Tylko mogły się niestety zgnieść. Może jednak przeżyły i są całe. Samica nic nie jadła z dziury.
Jeśli nie ma ich w konstrukcji gniazda gdzieś zaklinowanych ( a wyjęcie ich w takim wypadku stamtąd i tak byłoby raczej niemożliwe ), to są na pewno rozbite. Spadnięcia z takiej wysokości (o ile pod spodem nie ma mnóstwa mchu) jest zabójcze dla jajek...
Zobacz wydaje mi się że gniazdo chyba jest na jakiś deskach przyczepione i jak dobrze się przyjrzeć to jest siatka. Więc spaść chyba nie spadły na sam dół, ale rozbić się pewnie rozbiły...
Jeśli pod spodem jest siatka to się może nawet nie rozbiły, ale są w konstrukcji gniazda. Będzie bardzo ciężko je stamtąd wyjąć bez zniszczenia gniazda...
Załóżmy 9 godzin nie grzania. Jeśli pójdą od razu do inkubatora, to szansa jeszcze by była. Tylko jak pisałem wcześniej, największym problemem najpewniej będzie wyjęcie ich stamtąd.