Wylazł, a potem pani Fiberowa nie wiedziała co ma robić, gdy wróciła do budki z sucharem. Weszła w głąb, tam gdzie zwykle, a mały darł dzioba przy progu, wiec biedna samica biegała w tę i z powrotem zanim się z małym spotkali w środku budki na karmienie ;)