Czwórkę piskląt wychowywał sam samiec. Dwa słabsze pisklaki zabrano z gniazda i dzisiaj jeden z nich wrócił. Przy okazji podrzucono jedzenie i zabezpieczono by zaglądająca tam obca samica nie ukradła go z gniazda. Przed wiele dni ta "diablica" siedziała w pobliżu i jak ojciec przylatywał z jedzeniem to kradła je i małe niedojadały. Przez kilka dni tam nie zaglądałam a dzisiaj jej nie widziałam.
Intruzka nie pokazywała się w ostatnich dniach w budce. Trzeba przyznać, że samczyk dobrze poradził sobie z wykarmieniem pozostawionych w gnieździe młodych. Czesto je karmił mimo strat czynionych przez nową samicę.
Samica-matka zaginęła ok 21-22 kwietnia. Najpierw zabrano najmniejsze pisklę, potem przedostatnie wiekiem. Tata karmił głównie dwójkę najstarszych. Niestety intruzka często przejmowala jedzenie od samca lub nawet wyciągała resztki z gniazda. Wczoraj oddano do gniazda trzecie pisklę i podłożono jedzenie na łańcuchu. Tata miał chętkę je wynieść.
Nizo, fajnie byłoby, abyś wstawiała swoje obserwacje z Wrocka w części forum: Falco peregrinus - inne gniazda w Polsce oraz obserwacje w naturze - > Sokół wędrowny w Polsce - różne onserwacje. Tam znajdują się wcześniejsze posty z Wrocławia Ladassy oraz jeden mój z 2023 To jest najlepsza część forum do tego :)
Faktycznie, powinnam raczej tam wstawić... To nie wiem czy poprzedni usunąć i dać tam gdzie piszesz, czy zdublować? Czy jednak już zostawić tak jak jest...
Super zdjęcia. I mega się cieszę, że znaleziono sokoły gdzieś bliżej mnie (jestem z Opolszczyzny). Uwielbiam te ptaki i z chęcią oglądałabym gniazdo sokołów z Wrocławia. Może kiedyś...
Wspaniała relacja, niza🙂 Oczami wyobraźni wszystko widziałam, a nawet czułam dreszczyk emocji😉 Dziękuję za już i życzę powodzenia, już z lornetką, w następnych wizytach. I oczywiście życzę dostrzeżenia drugiego osobnika 🦅🦅
Brawo, czekamy na dalsze relacje z obserwacji z maczetą. Po to żeby sobie umośćić gniazdo obserwacyjne w tych krzaczorach 😉. I przyczaić się na drugiego, oraz po to żeby stwierdzić czy z obrączkami jest
Z maczetą to już na ostro 😅 Aż tak nie jest tam źle, typowa zieleń miejska. Czyli krzaczki malutkie, ale całe szczęście były też drzewa za którymi mogłam się trochę schować. Nawet poszłam do tunelu stanąć, który jest na wprost komina i tam też sobie pocykałam fotki, bo mnie nie było aż tak widać 😅
Gratuluję udanego sokolenia 👍, ciekawa relacja z podchodzenia do komina 🤣, całkiem przyzwoite zdjęcia biorąc pod uwagę partyzantkę 👏 jakbym miała obstawiać to dla mnie to samiec
Dzięki, starałam się ile mogłam. Ale stojąc tam nawet na ulicy czy w krzakach przy ulicy to nadal się jest tuż przy kominie. Jak robiłam fotki to wydawało mi się, że widzę u tego sokoła plamy lęgowe, ale nieee, jednak nie. Chciałam chyba to widzieć, bo teraz, patrząc na chłodno absolutnie tego nie widzę.
Wiem Iwona, wiem, tym bardziej, że już miałaś "swoje" sokoły a teraz ich brak. Mi tak było szkoda sokołów w Wałbrzychu, zniknięcie Helgi a potem Barona było jak jakiś pogrom dla mnie. Ale do Wrocławia mam znacznie bliżej (czasowo może nie, zależy w jakich godzinach się wyjedzie, ale droga łatwiejsza zdecydowanie).
Byłam właśnie bez lornetki, bo gdzieś ją zapodziałam. Tylko z aparatem byłam i przez to musiałam się chować do zdjęć, bo mnie policją straszyli hehe Ale to opowiem później jak zrobię wpis na forum 😆
Ponawiam prośbę o uzupełnienie metryczek na boksikach o kłucia: Reda 26.04 i 27.04 - 3 i 4 pisklak W-wa Kawęczyn 30.04 - 4 pisklak Dobra 30:04 - 2 pisklak.
Poszukiwana osoba z Wrocławia lub okolic z aparatem, lub choćby lornetką, zacięciem i mająca chęć poświęcić trochę swojego czasu i obejrzeć parę sokołów na żywo. Żródło o obecności pary pewne
Bardzo proszę o uzupełnienie metryczek na boksikach o kłucia: Reda 26.04 i 27.04 - 3 i 4 pisklak W-wa Kawęczyn 30.04 - 4 pisklak Dobra 30:04 - 2 pisklak. Dziękuję 😃