Też widziałam, że Apasz szybko przyleciał z ptaszkiem. Młoda /chyba Harda/ była tak zestresowana, że ptaszka odebrała, ale zaraz go wypuściła z dzioba. Długo jeszcze ciokała o tym, co przeżyła. Potem położyła się do snu i śpi nadal. A ptaszek leży na progu domku do teraz.
A tak mi się teraz ulało- Decybel, mogłoby być niezłe imię dla jakieś rozdarciucha w gnieździe. Ale u nich? Jak przekaz wiecznie z kołowrotem i bez dźwięku. Elinor- myślałam, że to jakiś środek na chwasty
O 5:30 ,kamień, który może się poruszać, jeszcze nie wrócił. Skierek wrócił kopać dół. Stał przy drzwiach, prawdopodobnie Astry, gotującej się przy lampie w oddali.
"kamień, który może się poruszać" odnosi się do Cudny. Myślę, że może Cudny jest jak kamień w oczach Skwarka. 😂 Więc ani nie przynosi mu jedzenia, ani go nie karmi, ani nie atakuje.