Trochę mnie martwi, wczoraj w ciągu dnia długo jej nie było, wróciła i po chwili wypatrywała czegoś w górze, dość długo alarmowała i odleciała. Później wróciła, ale teraz widzę, że znowu długo jej nie ma. Może ktos sie kreci w okolicy?
o 16,10 para jednocześnie wylądowała, ona na podeście, Hrabia na płocie z prezentem. Przez kilka minut trwały targi czy będzie odebranie czy zalężanie. Każde pozostało przy swojej opcji i towarzystwo się rozleciało