Widziałam filmik na forum, wielka szkoda z tym jajkiem. Jeżeli było zalężone to tam w środku był już pisklak... Oby z pozostałymi było ok, klucie już co raz bliżej.
Nie zdążyłem zrobić screena, ale Draka ma jakieś takie totalnie czarne łapy, jakby w smole je uwaliła. Ale nie zachowuje się dziwnie i nie widać po jej zachowaniu, żeby coś jej dolegało.
Fiber w tym roku sprawuje się wspaniale, kolejny raz po południu siedział długo na jajach i nie chciał zejść od razu po powrocie Draki, po dobrej chwili go dopiero dość bezceremonialnie wyprosiła.
Rok temu też był wspaniały. Dzięki niemu zaczęli inkubację sztucznych jaj by dostać malucha z adopcji :) I bez wątpienia był to najbardziej rozpieszczony (karmiony pod korek przez obu rodziców, że musiał się do ściany odwracać by już nie wsuwali mu nic do dzioba) wacik tamtego sezonu :)