G1 i G2 są bardzo blisko siebie – dla tej pary przelot między nimi to kwestia kilku sekund. Nie rezygnują z żadnego z tych gniazd, bo chcą wyeliminować wszystkie zagrożenia na swoim terytorium, tak jak w zeszłym roku, żeby młode sokoły mogły bezpiecznie dorastać. Więc nie liczcie na to, że któreś z nich porzucą.
Akurat fajnie, że jest bo możemy zobaczyć jak wygląda kiedy w rewirze znajduje się intruz. W innych miejscówkach też tak się dzieje tylko kamer brak a tylko czasami akcja się dzieje w gniazdach. A tu mamy szerszy wgląd w obronę rewiru.
Mi szkoda, że Werwa i Rafik nie odpuszczą jednego gniazda, które na spokojnie mogłoby być przez taką Falkę zajęte i w przyszłości jakiegoś samca (o ale człowiek z tym nic nie zrobi). Chyba, że te gniazda są bardzo blisko siebie i to jest rewir, który absolutnie może przypadać tylko jednej parze sokołów. Jaka jest odległość między jednym a drugim kominem?
To jest ZA BLISKO! Od komina z budką jest do ogrodzenia kombinatu w najdalszym miejscu 2,7 km a w najbliższym 1,05 km. Czyli drugi komin jest w mniejszej odległości niż ogrodzenie. Dla sokoła to 10 machnięć skrzydłami albo mniej. Przeszkadzałyby sobie w powietrzu, a sokoły sa bardzo terytorialne.
W zasadzie to sobie sama odpowiedziałaś na pytanie ..tak , te gniazda są zdecydowanie za blisko , to jest rewir Rafików ..odległość między gniazdami to około 2km ....niestety 😊
Dziękuję za odpowiedź, tak właśnie myślałam, że to może być ten powód... trudno, w takim razie szanse są prawie żadne, że para wpuści na swój teren inne falco peregrinus
Kysza, wyprzedziłaś mnie o minutę, dokładnie to samo pisałam. Oba gniazda są w rewirze Werwy i Rafika i niestety żadna inna para czy nawet pojedynczy sokół nie mogą żyć tak blisko. Kiedyś udało się z pustułkami, ale już np. rok temu była walka i nie pozwolili nawet im żyć w spokoju. Taka natura.
Ale może gdyby zasłonić wejście i zrobić tylko otwór żeby zmieściła się tylko pustułka to może uda jej się bezpiecznie wyprowadzić lęg. Pustułka chyba mniejsza od sokola więc to chyba możliwe.🧐🤔
Zlakobieta9, taka mała prośba do Ciebie - jeśli komentujesz tę samą sytuację (ten sam pobyt) to dopisuj jako komentarz pod wcześniejszym postem. Opisy będą bardziej uporządkowane i czytelniejsze, a co równie ważne sam Boksik mniej rozlazły.
Ja naprawdę nie wiem, ona ma potwornego pecha, chyba nie było większego pechowca od niej? Oprócz Raszki, ale ona to raróg. Ziuty nie liczę, bo to nie to samo....mega mi tej Falki żal