https://zapodaj.net/plik-J6QbyN1451 O proszę Fiber to jest absolutny mistrz nocnych łowów 😀 Draka odebrała i odleciała. Fiber chwilę nadzorował Fiberzątka z dystansu i odleciał. Chyba się zdziwił, że Draka jedzenie zajumała, jak on pewnie dla dzieci przyniósł 😂 małe piskałki same narazie
Jest Draka z jedzeniem, myślałam, że opióruje chociaż, jak już poleciała, ale ta pióruje w budce. Przerwała, łaziła z tym łupem wokół, jakby młode kadziła, próbowała położyć cały na pisklakach, ale no cóż, nie chciały jeść... to położyła obok i nakryła pisklaki 🤷♀️ ona jest zakręcona strasznie
Draka to ma jakiś rodzaj sokolego ADHD, ona wszystko szybko, nagle, gwałtownie, zmiennie, chaotycznie 😆 nawet tak się myje 😂 raz się czyści w jednym miejscu, wręcz się zrywa do drugiego, po czym po jednym wylizanym piórku przenosi się w inną część ciała, zaraz wraca do poprzedniej, żeby po chwili myć się jeszcze gdzie indziej, wszystko szybko i dodatkowo w tempie ekspresowym pociera głową o inną część ciała tak, że obraz mi nie wyrabia i się rozmywa 😂 w międzyczasie jeszcze czemuś się przyjrzy 😂
Po odebraniu jedzenia kręciła się z nim po budce jakby nie wiedziała co z nim zrobić albo jakby miała zamiar go schować. W końcu z nim odleciała. Przeleciał Fiber i maluszki okrył. Draka wkrótce wróciła, ale nie wychodziło jej lądowanie na kracie. Trzy razy próbowała od frontu i w końcu po prawej stronie za budką udało jej się przysiąść. Fiber nie dał się wyprosić z budki, więc jego najpierw chciała karmić. Ten nawet dzioba nie otwierał. Chyba zrozumiała i zaczęła karmić pisklęta. Nawet ładnie jej to szło. Szkoda, że tak szybko zakończyła karmienie.
To prawda. Takie trochę sokole adhd u niej widać. Nakarmię. Albo nie, schowam. Jednak nakarmię. A może sama podjem. Albo okryję. Ale jednak nakarmię. O! Fiber! Długo tu siedzisz? To wychodzę. Ale muszę nakarmić. Nie. Schowam na później w budce. Albo nie, na zewnątrz. Jednak nakarmię.😉