A co było napisane ,przecież od samego początku było wiadomo że on nigdy już nie będzie latał, od momentu operacji .Gdyby miał wrócić na wolność to by został wypuszczony w lesie w Tucholi ,a nie przywieziony do Warszawy.
jakiś znany nam sokół, czy zupełnie nowy. Ja na Białołęce byłem w swoim życiu raz, więc nie znam za dobrze tej dzielnicy, ale mój tata ( który w swoim czasie bywał tam często ), twierdzi, że są tam wysokie budynki jak kościoły oraz lasy, a poza tym duża baza pokarmowa. Możliwe, że to sokół z Żerania, bo Żerań jest dosyć niedaleko, ale ptak leciał w innym kierunku. Także myślę, czy nie należy sobie tam zrobić wycieczki ;)
Trochę mnie tu nie było, tak jakoś wyszło ;), natomiast dzisiaj wracam w ważnej sprawie. Będąc dziś na spacerze u mnie na Targówku karmiłem mewy (jest to bardzo blisko mojego domu więc lokalizacji bliższej nie podaję) i nagle wszystkie ptaki zrywają się do lotu, a ja słyszę dobrze znane tutaj wszystkim sokole wołanie. Rozglądam się, a 15/20 metrów nade mną leci sokół z (...) w szponach. Miałem przy sobie aparat, ale byłem tak zaskoczony, że nie zdążyłem go uruchomić. Sokół odleciał w kierunku Białołęki i po pewnym czasie zniknął mi z oczu za budynkami. Teraz pozostaje pytanie czy był to jak