Z Koksinki jest niezła artystka... Raz amory z Bosmanem, a zaraz potem buziaczki z Kaszubem... Niezłe jaja z tego będą, tylko nie wiadomo z kim i gdzie... :/
Do gdańskiej ektrociepłowni może faktycznie polecieć i ponaprzykrzać się tamtejszym sokołom, ale na Lotosie to myślę, że mogłaby dostać wciry od swojej siostry Bursztynki
Kaszub na poręczy. Szkoda, że Koksinka pogoniła tą młodą zapewne, bo dobrze rozwiązała by się ta sytuacja, młoda z Kaszubem w Redzie, a Koksinka z Bosmanem w Gdyni.
Niestety. Ja myślę, że ona jednak wybierze Redę, ponieważ gdyby podjęła decyzję o przeniesieniu się do Gdyni, to po co by tam zaglądała? W USA dosyć często przecież zdarza się ( właśnie głównie samicom ) znikać na okres zimy z rewirów lęgowych, a na wiosnę co roku wracają. Także myślę, że Koksince zamarzyło się życie jak za wielką wodą 😉 i jeszcze wróci do Kaszuba.