Kos w ostatnim poście śmiała się, że Torek jest na etapie kopania dołków. A to wcale nie jest śmieszne, przecież Skierek przez te lata jedyna zainteresowania jajkami przejawiał poprzez kopanie dołków w ich obecności. Przecież przy pierwszym sezonie, jeszcze z podglądem technicznym Skierek przy okazji przekopków skrzynki wykopał jedno jajko za burtę...
Nie sądzę by Kos miała na myśli tego typu etap, czyli zupełne niedorośnięcie do roli ojca. On już miał młode i wspaniale się nimi zajmował, jajka też wcześniej akceptował. Moim zdaniem nie podoba mu się to czyściutkie lusterko kamery, może widzi tam drugie jajko, albo drugiego samca. Może trzeba będzie poczekać aż przyjdzie taki moment lęgu gdy będzie musiał zasiąść na jajkach by je ogrzewać.
przygotowałam post do wstawienia z przekazania prezentu w budce (15,34) ale się rozmyśliłam, z uwagi na to, żeby nie wcinać się w temat Kos i Krzysiowi, napiszę tylko, że Torek wciąż nie zaakceptował jajka