Jest 15 marca, Giga już poukładała kamyki, pokąsała piaskowiec, poza tym już ją cisnie. Jur miał rację, wszystko przewidział. Założyłbym się, że to dzisiejszej nocy, ale kiepski jestem w hazardzie😄
wczoraj o północy Franek złożył wizytę Gidze, a tak naprawdę by sprawdzić, czy jest jajko ... Giga się wkurzyła tym sprawdzaniem i poleciała w siną dal ...😀
Aż zapis sprawdziłam 😁 Giga siedziała na płocie, a Franek wparował prosto do budki. Giga tak by nie postąpiła 😅 Policzek i żabot we Frankowym stylu, ale wątpliwości miałam.
Siedział któryś najpierw na wejściu, potem w dołku i tak się zachowywal, że aż zbliżenie zrobiłam, że może akurat uchwycę ten wyczekiwany momencie zniesienia. A tu jak się okazuje, podglądałam Franka.... 🤣🤣🤣
BTW... w Łodzi mamy klona Gigi... albo jakoś tak