Niestety maleństwo się prawie nie rusza, ale oddycha, może jest jeszcze nadzieja - ta umiera ostatnia, rok temu też zamartwialismy się o najmłodszego a wszystko skończyło się dobrze, trzymam kciuki żeby i tym razem się udało!
Nic nie dostał. Mam nadzieję, że przy okazji sprzątania w tym i innych budkach z piaskiem na dnie zostanie on wymieniony na grubsze podłoże. W tym maluchy się ślizgają i zakopują 😔
Włączyłam w trakcie karmienia, nie wiem ile przed już trwało, ale u najmłodszego naliczyłam 4 wsady, ten drugi słabszy pokładał się na ziemię, ale było widać lekką piłeczkę więc coś też zjadł.