I to akurat w roku kiedy nie ma podglądu musiały nagle takie płodne być ;) Fajnie byłoby sprawdzić czy to Bursztynka dalej tam rezyduje, bo może samica się zmieniła, że nagle 5?
Jak na pierwszy raz nie było tak źle. Jeden kęs trafił do tego pisklaczka, który był bliżej niej na samym początku. Potem go znokautowała nóżką ofiary. Przewrócił się na plecki. Potem wstał, to go zmiotła skrzydłem ofiary, tak że wylądował na słoneczku. Drugi też się przewracał, gdy go tylko dotykała dziobem. Film długi, na początku kręciołek. Potem już leciało.