A już myślałem, że w tym roku samice szybciej zeskoczą na puszki albo do rynny, takie były dotąd aktywne. A tu tak nagle, z instynktu, Cień pokazał, że czas wędrówki się zaczyna.
Wszystko jest na zapisie kam3, zgodnie z godzinami z boksiku. Chciał wskoczyć po prawej, ale siostra blokowała wejście, po lewej był mały Hugo, więc było łatwiej.
Wgl. to ciekawe, że na takim żeraniu, są w tym samym wieku a wgl nie wychodzą na podest gdzie wystarczy zrobić najprostszy w świecie krok, a na pkin, gdzie się muszę spuścić po jakiejś desce to pchają się pierwsze.
Jest jedna drobna różnica, na PKiN widzą "podłogę" to nic że skośną, ale zawsze to pewny grunt. Natomiast na Żeraniu, czy gdzieś indziej, przez podest widać przestrzeń, a to już inna bajka.
Dokładnie, można zeskoczyć i wskoczyć z powrotem bez lotu. Są puszki, na których można ćwiczyć skrzydła, można zrobić sobie spacer w poszukiwaniu kontaktu wzrokowego z rodzicami.
Po prostu jak w życiu, są ci bardziej odważni i ci mniej ;) A trochę żartobliwie, to może na młode Franka, którymi on się mocno zajmuje, wychowuje je, karmi itd bardziej spływa jego porywczy charakter? A Junior, który pojawi się przy gnieździe raz na ruski rok nie przekazuje wyrywnego charakteru swym młodym? ;)