Bolesną dla wielu miłośników ptaków wiadomość przekazało Stowarzyszenie Na Rzecz Dzikich Zwierząt Sokół. Nie żyje Franek, sokół wędrowny, który dotychczas wraz z partnerką zamieszkiwał dach PKiN. Informacja wzbudziła poruszenie i smutek wśród internautów.
Wiesz, Werwa i Rafik to wspaniałe sokoły, pamiętasz jak Werwa dzielnie broniła gniazda przed Raszką, poświęcała życie, a Rafik dzielnie ją wspierał, niejednokrotnie narażał życie, stał przy Werwie dzielnie i odważnie, stawał oko w oko z Raszką, to było niesamowite i piękne. Walczyli o gniazdo, choć Raszka mogła zabić Werwę, nie wspomnę o Rafiku.
pierwsze o czym pomyślałem, chociaż historię znam z opowiadań i z youtube ale bardzo mi to utkwiło w pamięci. Ja dopiero zacząłem oglądać gdy zagubił się Varso i przeczytałem o tym w lokalnych wiadomościach. Mimo tego ciężko bardzo, Franek to sokół którego się zapamięta do końca życia.
To była najpiękniejsza sokola historia. Jaka szkoda, że już się skończyła i że Franiowi nie udało się pobić rekordu długowieczności. Chyba w jego bogatym życiorysie tylko tego brakowało... Lataj bezpiecznie gdzieś tam.
Zastała mnie ta informacja robiąc zakupy w sklepie, wyświetliło mi się powiadomienie z FB 😭 Żegnaj Franusiu, byłeś legendą już za życia. Wszyscy Cię będziemy pamiętać na zawsze 😭
Dziękujemy. Żal olbrzymi. Nie zapomnimy Ciebie i Twoich zalotów. Byłeś najcudowniejszym partnerem i tatą i zastępczym Tatą. Jesteś i zostaniesz ze mną na zawsze w mojej pamięci.
🥺Tak mi przykro😪 Pozostałeś Franeczku w trzepocie skrzydeł, wrzaskach dziobów, sprawności szponów swoich Potomkow i... w naszych sercach. Nawołuj tam za TM Bryzę, Łupka, Czarta i wszystkie inne Drapole
Mamy bardzo, bardzo smutną wiadomość do przekazania 😞 Franek, legendarny sokół z PKiN nie żyje 🖤 Grupa FF znalazła w dniu dzisiejszym jego szczątki na jednym z dachów Pałacu (od ul. Marszałkowskiej) Jeżeli ustalimy coś więcej damy znać. W tej chwili tylko smutek 🖤
tak, z tym, że o 2,57,12 obudził ją przelatujący z krzykiem sokół, który być może wylądował na iglicy i ciokał, Giga weszła do budki, czekała na randkę kilka minut, potem wróciła na płot