Prawda, lubi sobie polatać. Ale młody jest, on równie dobrze może sobie nagle gdzieś polecieć, bo tak mu się odwidzi i już na katedrę nie wróci. Masz już może plan kiedy się tam pojawisz?
Za czasów Franka Giga była hołubiona, Franek godzinami siedział i zapraszał do budki na spotkania, nie poddawał się chociaż nie było łatwo. Teraz Prezes ma umizgi do samicy w nosie (żeby nie powiedzieć, że w kuprze), nie naciska na Gigę bo jeśli Giga chce lęgu, to sama musi zadbać o spotkania i o dołek w budce. Jak widać taktyka Prezesa się sprawdza, samica na płocie rozgląda się na wszystkie strony za partnerem