Pieknie Koksinka przyniosla jakiegos duzego ptaka, wprawdzie maluszek przeraźliwie wolal ale był omijany jakby był niewidoczny ale jak jedne juz straże sie najadly dostal tyle ze zasnał w trakcie i to drugi raz chyba ze jeść nie wołał
Co do Kaszuba i lęgu w Redzie, warte odnotowania jest to, że po raz pierwszy wykluły się tutaj więcej niż 2 pisklęta. Od 2021 roku, rok w rok Kaszub miał zawsze tylko 2 młode, a dzisiaj "klątwa dwóch" została wreszcie przełamana😉.
Wszystkie komentarze tego typu, że ten sokół zrobił źle, ten źle nakarmił i dlatego to jest zła matka czy zły ojciec są dla mnie żenujące i są to komentarze uczłowieczające ptaki. Przede wszystkim podstawowym warunkiem jest to, że jest to NATURA i życie toczy się według niej. My jesteśmy tylko obserwatorami. Co do konkretnych wpisów, przykład pierwszy z brzegu, jeżeli Kaszub przez godzinę nie ukrył malucha, miał w tym jakiś cel, coś zauważył lub coś mu nie dało tej czynności uczynić, my tego nie widzimy, ale oczami sokołów widocznie musiało go zatrzymać. Mimo, że wielu z was dłużej jest obserwatorami, każdy sokół, ma swoje upodobania i przyzwyczajenia i jedynie ja mogę to w sposób prosty skomentować, ale nie krytykować, jak zachowanie Bohuna i Luny nocujących ze sobą, regularnie nocującego Kaszuba, Dziką co nie wchodzi do budki i 3 godziny potrafi posiłek spożywać, Torka co łup zawsze na daszek przynosi, relacje Giga-Prezes i Giga-Hrabia, czy wreszcie Skierek co wiele osób określa go za tego złego. Zatem jeszcze raz powtórzę na przykładzie, takiego Skierka natura stworzyła takim jaki jest i nam nic do tego i nigdy nie przyłożę serduszka czy kciuka do krytyki natury, a jeśli chodzi o Skierka uważam go za jednego z najpiękniejszych sokołów na podglądzie. Ja nie raz w komentarzach wpisuję zauważone nietypowo niestandardowe czy śmieszne wydarzenia z gniazd, ale to z mojego punktu widzenia. Jak na przykładzie widać jak Bohun i Luna porozumiewają się patrząc na siebie, to może być odbierane jako miłość, a z ich punku widzenia mogą to być jakieś przykrości.To tak na przykładzie A na podsumowanie uważam, że sokoły oprócz swojego atutu w postaci olbrzymiej szybkości, posiadają niesamowitą mądrość w porównaniu z innymi ptakami i nigdy nie zgodzę się z krytyką ich, czyli natury.
To normalne, że każdy ma inne preferencje dotyczące różnych sokołów wędrownych. Dopóki wszyscy są obiektywni, a narracja nie wznosi się do poziomu atakowania jednostki, nie ma w tym nic złego. Najgorszym przypadkiem jest to, że jak w Lublinie, istnieją przestępcy, którzy żywią złość wobec sokołów i wcielają ją w życie.
Jeśli ludzie, którzy lubią sokoły wędrowne, zaatakują się nawzajem, zaszkodzi to tylko bliskim, a wrogowie będą szczęśliwi.
..a ja uważam , że wszyscy cierpimy w mniejszym lub większym stopniu na syndrom Bambiego...jednak ,jedni się do tego przyznają, drudzy nie ...uderzmy się w pierś , kto nie był wkurzony (delikatnie powiedziane ) na Gigę , gdy ignorowała Mikrona przy karmieniach , na Nelę , która to samo robila z Marcelem ? itd......Czy ktoś pamięta, jakie niewybredne komentarze padały pod adresem Koksinki , gdy wygryzła Bryzę, ? , jakie slowa padały na mloodą z Inowroclawia , gdy najprawdopodobniej wyeliminowała Helgę. .?..a całkiem niedawno epitety na Ziutę ??? ..to nie jest wypominanie z mojej strony , tylko przypominanie , że w gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy jednakowi .. obserwujemy , ale też zdarza się, że oceniamy ....Obserwatorzy natury - brzmi profesjonalnie , tylko teoria ma się nijak do praktyki ...
Chyba nie bardzo wpisuję się Twoje rozumowanie. Nie byłem wkurzony na Gigę, Nelę, Koksinkę Ziutę itp. Skąd to mam ? To chyba lata obserwacji. Oczywiście nie mam Ci za złe wpisu, bo to co napisałaś jest prawdą, wielu początkujących obserwatorów tak reaguje, ja też taki byłem i nie wstydzę się tego, ani nie zaprzeczam😉.
...chyba jednak mężczyznom. jest łatwiej akceptować różne nieprzyjemne sytuacje...mają trochę "chlodniejszą glowe .." ...widzę, to po moim mężu, który też podgląda sokoły, ale tylko w sezonie i przeważnie leśne gniazda ....nie jest emocjonalnie z nimi związany .....i ciągle mi tłumaczy, że to dzika natura i trzeba ją zaakceptować .. Widzę jednak postęp u siebie...I tego się będę trzymać 😊 ..
Bez urazy. Tak jak mówisz, jest to z pewnością naturalne. Widzimy je z punktu widzenia obserwatora, ale co więcej, uczymy się o nich z obserwacji, dzięki czemu znamy prawa ich istnienia, podział pracy i obowiązków między nimi, a wszystko to wywodzi się z faktów. Badania z tym związane również wyciągają wnioski z obserwacji. I obserwujemy wiele sokołów jednocześnie, i gdy wszyscy inni ojcowie dobrze wykonują swoje obowiązki, np. Franek, Vileo, Rafik, Bohun itd. to jego zachowanie naturalnie wydaje się złe, i można oczywiście powiedzieć, że jest wyjątkowe, ale to nie przeczy złemu. A jeśli chodzi o Skierek, to z pewnością jest on piękny, ale piękno również nie jest sprzeczne ze złem.🙂
W pełni się zgadzam z tym wpisem. Jesteśmy tylko (niektórzy uważają, że aż) ludźmi i czasami ciężko nie nadawać cech ludzkich zwierzętom. W końcu jesteśmy ludźmi i myślimy po ludzku. Jest nam tak po prostu łatwiej kiedy nadajemy ludzkie cechy zwierzętom, bo te cechy najlepiej rozumiemy i próbujemy zwierzęta porównywać do nas. Ale trzeba ogólnie podchodzić do tego z rozsądkiem i chłodną głową i uświadomić sobie ostatecznie, że tak jak piszesz, to jest natura i rządzi się swoimi prawami, innymi niż nasze. Każdy z sokołów jest rodzicem w swojej najlepszej formie.
większość rzeczy które dzieją się na tym forum i dawnym boksiku antropomorfizuje, począwszy od nadawania imion sokołom kończąc wieszaniem tabliczek upamiętniających i nadawaniem imion zaszczytnych w gniazdach, Albo się przyzwyczaisz albo .... I nie próbuj udowadniać że sokoły zdychają (a nie umierają) bo doświadczysz ostrej reakcji...
Uważasz że antopomorfizacją jest nadawanie sokołom imion, czy wieszanie tabliczek upamiętniających i że większość rzeczy które się tu dzieją ? To określ się, jak wyglądałby Twój idealny boksik ? Dodam, że dla mnie tylko ludzie umierają i możecie mnie za to lubić albo nie lubić, zdania nie zmienię.