Dzisiejsze śniadanie było pocieszne ale to nie pierwszy raz . A teraz młode same, pewnie Afrodyta coś konkretnego przyniesie. https://youtu.be/xHFv7H_56d4
Gdynek przyleciał z ładnie oprawioną tuszką. Afrodyta podeszła by odebrać, to się odsunął. Chwila zawachania u obojga, Gdynek w tył zwrot i odleciał z nią. Afrodyta skonsternowana 😅
...sokoły w gniazdach leśnych i na półkach. skalnych też nie mają dachu nad głową,.....deszcz, śnieg, wiatr , to u nich codzienność ...ale tak czy siak , szkoda, tak ogólnie tego maluszka z EC4 ..